Kamil Watoła – mistrz kulturystyki z Łukowa. Na co dzień dba o nasze bezpieczeństwo
Na co dzień służy w policji, pełni służbę w komisariacie w Knurowie. Rozwiązuje spory, łapie przestępców, dba o nasze bezpieczeństwo. Po służbie zrzuca mundur i znajduje czas na rozwijanie swojej pasji – wymagającej równie dużego zaangażowania i determinacji, co codzienna służba. Starszy posterunkowy Kamil Watoła z małego Łukowa Śląskiego w gminie Gaszowice po godzinach pracy z powodzeniem startuje w zawodach kulturystycznych.

Szacowany czas czytania: 02:32
Kamil Watoła z Łukowa z mistrzowskim tytułem
W Grodzisku Wielkopolskim podczas IX Otwartych Mistrzostw Wielkopolski w Kulturystyce i Fitness, wywalczył 3. miejsce w kategorii fitness plażowe mężczyzna, a podczas Mistrzostw Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness Kamil Watoła sięgnął po złoty medal, zajmując 1. miejsce w kategorii fitness plażowe mężczyzn 15–23 lata. Potem było jeszcze 2 miejscu w kategorii fitness plażowe mężczyzn open.
Przygotowania do zawodów tej rangi to dodatkowa praca, na pełny etat:
Kamil Watoła: Są to godziny na siłowni, są to godziny treningu kardio, jest to ścisła dieta, pilnowanie wszelkiego rodzaju płynów, określonej ilości soli. Przygotowania bardzo są wymęczające i bardzo dużo trzeba poświęcić, ale myślę, że jest to warto.
Radio 90: Taki drugi etat? Można tak powiedzieć?
Kamil Watoła: Myślę, że to jest cały etat, na 24 godziny codziennie. Jest to mnóstwo małych, zależnych, które tworzą razem całość. Myślę, że tutaj akurat jest potrzebna pomoc. Samemu nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć.
Jak sam przyznaje, połączenie służby w Policji z intensywnymi przygotowaniami do zawodów wymaga ogromnej samodyscypliny.
Kamil Watoła: Jest to sport, który wymaga przede wszystkim od nas cierpliwości, systematyczności i uczy nas takiego dążenia do celu, ponieważ pokazuje nam tak naprawdę, że nie da się czegoś osiągnąć na jutro, bo zmiany nie są widoczne z dnia na dzień, tylko są to naprawdę miesiące, lata przygotowań, które później dają efekty. W moim życiu sport był obecny zawsze. Już od dziecka grałem w piłkę czy trenowałem sztuki walki, aczkolwiek w pewnym momencie stwierdziłem, że chciałbym coś, co mogę robić wtedy, kiedy akurat mi pasuje, że nie jestem ograniczony, że trening jest na daną godzinę, ponieważ jak to często bywa, nie zawsze jesteśmy w stanie się dopasować. A na siłownię, jeśli pasuje mi na rano, to idę na rano, a jeśli mi pasuje popołudniu, idę popołudniu. (…)

Dzięki tak znakomitym wynikom, Kamil Watoła uzyskał kwalifikacje na Mistrzostwa Świata w Hiszpanii, jednak ze względu na szybki termin zawodów oraz duże koszty, musiał zrezygnować z tego wyjazdu. Przygotowuje się jednak aktualnie do kolejnych bojów. Posłuchajcie:
Kamil Watoła: Jeszcze został mi jeden start w tym roku, 9 listopada na Mistrzostwach Polski Federacji PCA w Łodzi. Tam będę startował w dwóch kategoriach, a co dalej? Przede wszystkim praca nad samym sobą, żeby poprawić swoją sylwetkę. No i dalsza realizacja i podążanie za marzeniami.
