Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

„Każdy musi poszukać swojego miejsca na ziemi, ja znalazłem hokej”. Poznajcie bliżej zawodników JKH GKS Jastrzębie

Facebook Twitter

Maciej Urbanowicz do Jastrzębia-Zdroju przyjechał z Gdańska. Dziś jest to jego ósmy sezon w drużynie JKH GKS Jastrzębie. Mateusz Bryk z kolei to Jastrzębianin związany z klubem od dziecka. Każdy z nich ma inną historię, ale łączy ich jedno, to miłość do hokeja. Poznajcie bliżej naszych bohaterów.

Maciej Urbanowicz, jest kapitanem drużyny. Pierwszy raz w hokeja zagrał z pomocą taty w wieku 5 lat. Treningi oraz miłość do tego sportu sprawiły, że dziś jest jednym z najlepszych w Polsce w swojej dyscyplinie. To także wielokrotny reprezentant Polski.

Maciej Urbanowicz, lewoskrzydłowy napastnik JKH GKS Jastrzębie

Radio 90: Jak zaczęła się Twoja przygoda z hokejem, pamiętasz?

Maciej Urbanowicz: No jasne, że pamiętam. Jak miałem 5 lat tato zaprowadził mnie na szkółkę hokeja, wtedy miałem treningi dwa razy w tygodniu, potem tych treningów było coraz więcej. Od IV klasy poszedłem do szkoły sportowej o profilu hokejowym.

Radio 90: Twój tato miał coś wspólnego z hokejem?

Maciej Urbanowicz: Nie, nie, tato był reprezentantem Polski w rugby. My mieszkaliśmy blisko lodowiska. Jako dziecko grałem w różne sporty: rugby, piłka nożna, hokej.

Radio 90: Rodzice chcieli, żebyś został hokeistą?

Maciej Urbanowicz: Nie, zostawili mi ten wybór. Trenowałem trzy sporty na raz, potem zdecydowałem, że chcę zająć się hokejem.

Maciej Urbanowicz, lewoskrzydłowy napastnik JKH GKS Jastrzębie. Fot. jkh.pl

Radio 90: Co było dla Ciebie najtrudniejsze na początku przygody z hokejem?

Maciej Urbanowicz: Na początku uczyliśmy się jeździć, prowadzić krążek, tak naprawdę wszystko było trudne. Wtedy robisz te pierwsze kroki, ciężko jest z koordynacją, do tego dochodzi krążek: szybki, ciężki, dochodzi strzelanie na bramkę. Na początku to jesteś małym chłopcem i krążka do góry nie potrafisz podrzucić, potem z czasem nabierasz siły, trochę techniki. To wszystko podparte jest monotonną, codzienną ciężką pracą.

Radio 90: Jakie trzeba mieć predyspozycje, żeby zostać dobrym hokeistą?

Maciej Urbanowicz: Trzeba mieć dużo samozaparcia i trochę talentu. Przede wszystkim trzeba ciężko pracować, bo to jest trudny sport i trzeba dużo temu poświęcić. Jesteś młody, koledzy idą na dyskotekę, na imprezę, a ty zasuwasz na trening- tak to u mnie wyglądało.

Radio 90: Hokej to gra drużynowa czy suma indywidualnych jednostek?

Maciej Urbanowicz: Zdecydowanie drużynowa. Wiadomo, jak jesteś małym chłopcem, to inaczej na to patrzysz. Myślisz, że sam możesz grać, że dużo zależy od ciebie. W tym seniorskim, profesjonalnym hokeju bez partnerów sam nic nie osiągniesz. Na lodzie w jednym momencie pracuje cała piątka i ta piątka musi pracować jak monolit razem cały czas.

Fot. jkh.pl

Radio 90: Hokej to sport bardzo kontaktowy, ale też jednocześnie bezpieczny.

Maciej Urbanowicz: Tak, hokej jest bezpiecznym sportem, hokej też się zmienia. W latach 90. hokej był bardziej agresywny, bardziej niebezpieczny, zawodnicy mieli więcej urazów. Teraz hokej jest bardziej szybki, bardziej techniczny. Ci zawodnicy mniejsi, zwinniejsi mają większe pole do popisu, bo nie można już tak atakować ciałem, jak to było dozwolone 10 lat temu. Przepisy się pozmieniały, dzisiaj gra idzie bardziej w dynamikę.

Radio 90: Co byś doradził młodemu człowiekowi, może przyszłemu hokeiście?

Maciej Urbanowicz: Trzeba przyjść, spróbować, trochę pochodzić. To nie przychodzi z dnia na dzień, też potrzeba czasu. Wiadomo jedni się tym zarażą, a innym to nie będzie odpowiadało. Każdy musi tego swojego miejsca na ziemi poszukać. Każdy się może w jakiejś dyscyplinie odnaleźć, najgorsze jest siedzenie w domu i przed komputerem. To jest niezdrowe, a mamy takie czasy, że wiele osób tak robi. Trzeba to jak najszybciej w młodym człowieku zmienić, bo sport jest fascynujący, sport uczy. Przez sport się dojrzewa i nabiera kontaktu z ludźmi przede wszystkim. Można wielu ludzi poznać, sporo zwiedzić, można poznać fajne miejsca i ogólnie iść przez życie wraz ze sportem.

Fot. jkh.pl

Radio 90: Hokej także Ciebie ukształtował?

Maciej Urbanowicz: Tak, hokej mnie wychował. Dzięki hokejowi poznałem wielu wspaniałych ludzi. To wspaniałe kiedy jest to twoja praca a zarazem pasja, którą się zajmujesz od dziecka.

Radio 90: Co Tobie dało to, że zostałeś hokeistą?

Maciej Urbanowicz: Dzięki tej dyscyplinie stałem się odpowiedzialny, nauczyłem się sam żyć. Nauczyłem się bycia zaradnym, bo będąc w liceum już byłem na drugim końcu Polski.

Radio 90: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w fazie play-off.

Maciej Urbanowicz: Dziękuję, pozdrawiam słuchaczy Radia 90.

Mateusz Bryk to 31-latek z Jastrzębia-Zdroju, wychowanek JKH, wielokrotny reprezentant Polski. W zespole gra na obronie. Jak o sobie mówi- kiedy nauczył się pokory, ruszył do przodu.

Mateusz Bryk, obrońca JKH GKS Jastrzębie

Radio 90: Jak zaczęła się Twoja przygoda z hokejem?

Mateusz Bryk: W sumie wszyscy moi rówieśnicy szli na hokej i tak to się zaczęło, poszedłem za nimi, bo to były takie czasy, że wszyscy i to na piłkę chodzili. Dużo rzeczy się robiło, żeby jak najmniej czasu spędzać w domu.

Radio 90: To praktycznie od zawsze jesteś związany z klubem JKH GKS Jastrzębie?

Mateusz Bryk: Tak, z małą przerwą, bo pomijając ten rok, ostatnie pięć lat byłem w Tychach, a tak to cały czas Jstrzębie-Zdrój.

Radio 90: Ile miałeś lat, jak zacząłeś trenować?

Mateusz Bryk: Chyba sześć albo siedem.

Fot. jkh.pl

Radio 90: Pamiętasz, jak pierwszy raz założyłeś łyżwy?

Mateusz Bryk: Może pierwszy raz to nie, ale to lodowisko, bandy- takie rzeczy zostają w głowie. Dużo się zmieniło od tamtego czasu i dla młodych ludzi i dla seniorów. Dziś możemy śmiało tutaj występować na poziomie ekstraklasy i nie musimy się martwić o warunki.

Radio 90: Jak grałeś jako junior, miałeś tutaj swoje autorytety do naśladowania?

Mateusz Bryk: Zawsze ma się osoby, wzory do naśladowania. Często obserwujemy zawodników z najlepszych lig świata, ale też te osoby, które grają w Polsce. Obserwujemy po to, żeby oglądać i budować swoją pozycję jak najlepiej się potrafi, żeby kolejni gracze chcieli i mogli się uczyć też ode mnie.

Radio 90: Jako młody chłopak myślałeś o zawodowej grze w hokeja?

Mateusz Bryk: Gdzieś tam się o tym myślało, ale nie analizowałem tego w ten sposób. Jak byłem całkiem młodym chłopakiem, to już w ogóle o tym nie myślałem. Na tamtym etapie to było jak to się mówi „marzenie ściętej głowy”.  Wiadomo, fajnie by było grać w ekstraklasie, fajnie by było grać w reprezentacji. Im byłem starszy, to trwałem przy tym, co zacząłem. Chciałem, żeby te trudy i ten wysiłek włożony w to wszystko przyniósł dobry efekt.

Fot. jkh.pl

Radio 90: Co było dla Ciebie najtrudniejszego? Co musiałeś w sobie wypracować, żeby stać się zawodowym hokeistą?

Mateusz Bryk: Myślę, że musiałem się nauczyć cierpliwości i pokory. W moim przypadku to są dwie takie rzeczy, które stwarzały problem do tego, żeby iść do przodu, żeby wyjść poza cień własnej postaci.

Radio 90: Myślałeś, że sam cały świat zwojujesz?

Mateusz Bryk: Może nie aż tak. Są trudniejsze i łatwiejsze charaktery. Ja z tego, co potem gdzieś tam słyszałem, nie należałem do najłatwiejszych osób. Dziś uważam, że zrobiłem dużo w tym kierunku i dzięki też temu jestem w miejscu, w którym jestem.

Radio 90: Rodzice chcieli, żebyś trenował hokej?

Mateusz Bryk: Wspierali mnie. Potem, jak już były te efekty widoczne, zaczęły się pojawiać pierwsze powołania, pojawiałem się na najlepszych meczach w Polsce, nie odwracali mnie od tego. Nie namawiali jakoś bardzo, żebym zajął się np. nauką. Mama na to zwracała większą uwagę, powtarzała, że nauka też jest ważna. Nie mówię, że nie jest ważna, ale trzeba też wiedzieć, że sport zawodowy wymaga poświęcenia sporej ilości czasu.

Fot. jkh.pl

Radio 90: Teraz jak często trenujesz?

Mateusz Bryk: Codziennie, niemal przez 365 dni w roku. Trochę tam znajdzie się dni wolnych, ale nie ma tego za wiele. Nie ma jakoś tak, żeby był jakiś większy luz, a jak jeszcze pojawi się rodzina, to trzeba wybrać rzeczy ważniejsze.

Radio 90: Przed wami faza play-off, jak się czujecie?

Mateusz Bryk: Myślę, że czujemy się dobrze. Odpowiednio przepracowaliśmy i lato i sezon, który był. Podchodzimy do naszej gry pozytywnie i z podniesioną głową będziemy szli naprzód.

Radio 90: Hokej jest sportem kontaktowym, ale jednoczęsnie bezpiecznym.

Mateusz Bryk: Jak najbardziej. Wiadomo, jak w każdym sporcie pojawiają się urazy, ale to bardziej z przypadku. W ramach sportowej rywalizacji nikt nikomu nie chce zrobić krzywdy. Jest to sport twardy i nie można obawiać się twardej gry, ale nie można się obawiać tego, że ktoś przyjdzie i zrobi komuś krzywdę. Ogólnie to nie ma się czego obawiać.

Radio 90: Strój hokeisty jest ciężki?

Mateusz Bryk: W dzisiejszych czasach już nie. Spocony może tak (śmiech). Producenci sprzętu dbają o to, żeby strój hokeisty nie miał zbędnych kilogramów, żeby nie był ciężki, a jednocześnie, żeby był to sport widowiskowy i szybki.

Już jutro kolejne wywiady z zawodnikami JKH w naszym portalu.

Więcej informacji o drużynie JKH GKS Jastrzębie znajdziecie na jkh.pl oraz na profilu na Facebooku.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 3 marca 2021