Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Knurów: Pacjentka z nowotworem wypisana do domu? Przyczyną koronawirus

Facebook Twitter

"Mama w szpitalu z nowotworem. A oni ją wypisują, bo miała dodatni test na covid. Wręcz ją wyrzucają ze szpitala. Pokażcie proszę, że polskie prawo zwariowało. Nie leczą nikogo innego. Lekarze mają zakaz. Płaczę..." - taką dramatyczną wiadomość otrzymaliśmy od naszego słuchacza. Michał sam walczył o to, by jego mama mogła zostać w szpitalu w Knurowie.

Mama źle się czuła już dłuższy czas, choruje na choroby nowotworowe. Dostała pilne skierowanie od lekarza rodzinnego przez teleporadę do szpitala. W pierwszy dzień jej nie przyjęli. Na izbie przyjęć były jakieś przypadki z potwierdzonym koronawirusem. Została odesłana z kwitkiem do domu. Na drugi dzień stwierdzili, że można przyjechać. Przyjęli ją na oddział ginekologiczny z podejrzeniem nowotworu, kolejnego przerzutu. Oczywiście zrobili wymaz, na drugi dzień przyszedł wynik pozytywny. Dostałem Panią Doktor do telefonu, która stwierdziła, że będą ją wysyłać do domu. Jak zapytałem dlaczego, to dowiedziałem się, że powodem jest pozytywny wynik. Przecież ona cierpi, ale jej to nie obchodzi, oni nie mają miejsc. Zapytałem kto ma po nią przyjechać, ale lekarki to nie interesowało. Dopiero później stwierdziła, że odwiozą ją karetką pogotowia.

Nasz słuchacz nie mógł się na to zgodzić. Po dwóch dniach telefonicznej batalii udało mu się sprawić, że chora kobieta, która cierpi nie tylko z powodu koronawirusa, zapalenia płuc, ale i choroby onkologicznej – została na oddziale internistycznym:

Jeżeli ona cierpi, nogi popuchnięte, ledwo mogła chodzić, to musi zostać przyjęta. W końcu ordynator na drugi dzień stwierdził, że nie można jej wypuścić w takim stanie, bo się okazało, że jeszcze ma zapalenie płuc. Została teraz przeniesiona na oddział wewnętrzny z nowotworem, który jest rozsiany, jest zagrożenie życia. To było dopiero po dwóch nocach spędzonych w izolatce na oddziale ginekologicznym. Nie sens w tym, żeby ona cierpiała w domu, bez lekarstw. (…) Jest ciężko dostać się do lekarzy przez pandemię, trzeba czekać z ciężkimi objawami.

W szpitalu w Knurowie jest 12 łóżek „covidowych”, właśnie na oddziale internistycznym. W pozostałych lecznicach w regionie nieco więcej: w szpitalu w Wodzisławiu-Śląskim – 20, a w Jastrzębiu-Zdroju – 45. Tu w obecnej sytuacji epidemicznej zabiegi planowe najczęściej są odkładane w czasie; przyjmowane są stany nagłe, pilne, zagrażające życiu. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku wiele zależy od sytuacji na konkretnym oddziale. Podczas przyjęcia do lecznicy przeprowadzany jest wywiad epidemiologiczny, a pacjenci mają wykonywane testy.

Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do nas TUTAJ!

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 2 grudnia 2020