Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Kolejny dzień poszukiwań w Kamieniu, na ogromną skalę. „Czuję, że on żyje” [FOTO]

Facebook Twitter

"Czuję, że on żyje"- mówi Radio 90 narzeczona poszukiwanego Sławomira Koska. W sobotę (4.07.) kolejny dzień poszukiwań 39- letniego mężczyzny, który zaginął prawie dwa tygodnie temu.

Kosek ostatnio widziany był 22 czerwca przy ulicy Robotniczej w Rybniku- Kamieniu, później w lesie znaleziono osobiste rzeczy należące do mężczyzny. I to właśnie przy ośrodku w Kamieniu dziś (4.07.) rano rozpoczął się kolejny dzień poszukiwań. Wszyscy uczestnicy poszukiwań dostali dokładną instrukcję:

Jeśli ktoś cokolwiek zauważy, np. z ubrania, zatrzymujemy się i nie dotykamy tego. Nie dotykamy żadnych ubrań, mam nadzieję, że znajdziemy również tego pana, pana Sławomira, to także czy będzie siedział, czy będzie leżał, to nie dotykacie go a meldujecie, że go znaleźliście.

Poszukiwań na taką skalę dawno nie było. W akcję zaangażowane są między innymi grupy poszukiwawcze, klasy mundurowe, pomagają też leśnicy. Mówi Kazimierz Szweda, komendant Straży Leśnej Nadleśnictwa Rybnik.

Służba leśna jest zawsze gotowa do pomocy, na każde wezwanie, na każde skinienie, dlatego, że znamy ten teren.
Radio 90: Wy chyba znacie najlepiej to miejsce…
Są tu koledzy, którzy pracują tutaj, znają wszystkie zakamarki, oni będą najbardziej pomocni (…). Teren jest bardzo trudny, są zbiorniki wodne, bagna, mocno porośnięte, naprawdę trudny teren.

W akcję zaangażowali się także mieszkańcy Rybnika i okolicznych miejscowości, posłuchaj co mówili reporterowi Radia 90:

Alan Szyda z ratownictwa podziemnego z Jastrzębia- Zdroju, jeden z koordynujących akcję poszukiwawczą przyznaje, że dziś w poszukiwaniach zaangażowanych jest około 300 osób:

To kolejny dzień akcji, będą wyznaczone sektory do przeszukania, będą dodatkowo zbiorniki wodne, które tu się znajdują, do przeszukania przez sekcję płetwonurków.
Radio 90: Pan przyjechał z psem.
Tak, przyjechałem z psem, jeśli będzie świeży ślad to pies pójdzie. Będzie 300 osób, o ile nie więcej, wolontariuszy, bo nie liczę wykwalifikowanych służb. Są wozy terenowe, są motocrossy i będzie koń, gdzie maszyna nie wjedzie, tam koń wejdzie.

Mam nadzieję, że dziś znajdziemy Sławka- mówi naszemu reporterowi narzeczona poszukiwanego mężczyzny:

Gdzieś w głębi serca czuję, że on żyje, że gdzieś tu się błąka, że nie potrafi dojść do domu… że gdzieś się zagubił. Wie pan, to ataki padaczki, po każdej padaczce człowiek traci orientację, że nie kojarzył dnia, nie kojarzył gdzie jest, dlaczego jest… Jeśli on dostał takiego ataku padaczki w nocy, stracił orientację, ta ulica jest w nocy nieoświetlona w ogóle, są same lasy, mógł w każdej chwili wejść do lasu, wpaść do jakiegoś jeziora, tu jest pewno rowów…Musimy go szukać, musimy go znaleźć dzisiaj. Mam nadzieję, że to nam się uda.

Na miejscu był Arkadiusz Żabka.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 3 grudnia 2020