Kominiarze z liną, szczotką i kulą przejdą do historii? Konferencja branży w Rybniku
Zmiany w prawie i nowinki techniczne pomagające w pracy. O tym przez trzy dni debatowali w Rybniku kominiarze. Za nami kolejna konferencja branży kominiarskiej.

Szacowany czas czytania: 02:00
Minął rok od czasu wprowadzenia nowych zadań dla kominiarzy, chodzi o obowiązek sporządzenia protokołu elektroniczny (e-protokół kominiarski) w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.
Tegoroczna konferencja jest też podsumowaniem tych zmian
– mówi Rafał Dydak Prezes Korporacji Mistrzów Kominiarskich województwa śląskiego.
Rafał Dydak: Jesteśmy rok po wprowadzeniu tych wszystkich nowości, więc już każdy to przetworzył po swojemu. Dzisiaj podsumowujemy, zbieramy się, żeby sobie to wytłumaczyć, ujednolicić, opowiedzieć jak każdy u siebie to przeprowadza. Wpletliśmy zagadnienia nadzoru budowlanego, był m.in. inspektor z Rybnika, była straż pożarna. Pokazywaliśmy każdy, kto widzi ten protokół elektroniczny ze swojej strony, co można by było jeszcze poprawić, dołożyć.

Protokół elektroniczny, który od ubiegłego roku wypełniają kominiarze to baza informacji o całym budynku, jego kominach czy źródłach ciepła.
Rafał Dydak: Obowiązkowe jest wypełnienie protokołu pod względem ilości przewodów kominowych, rodzaju tych przewodów kominowych. System zlicza te wszystkie przewody kominowe. Kiedy kończymy główny protokół, to co znajduje się w tym danym mieszkaniu, przechodzimy do tzw. źródeł ciepła i w tych źródłach ciepła wpisujemy właśnie jakie jest urządzenie grzewcze, jaka jest jego moc, jaka jest jego klasa. To pozwala z kolei zebrać informacje, w jakim momencie transformacji jesteśmy na dzień dzisiejszy.
To już Warszawa zbiera, czyli Główny Urząd Nadzoru Budowlanego przetwarzają te wszystkie informacje, muszą wiedzieć, jaki zasób pieniędzy jeszcze by musiał zostać wygenerowany, gdzie należy go bardziej ukierunkować, no bo nie czarujmy się, ale są województwa, w których szybciej przechodzi ta zmiana, a są województwa, w których to przychodzi troszeczkę wolniej.
Jak zaznacza Dydak, to, że odchodzi się od tradycyjnego ogrzewania węglem, czy nawet gazem, to zawsze przewody kominowe będą istniały. Trzeba o nie dbać, więc kominiarze, choć już może nie z kulami i szczotkami, ale i tak będą pojawiać się w naszych mieszkaniach.
Czytaj także: