Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Kontrole w lasach. Mundurowi i leśnicy na quadach tropią motocyklistów

Quady i motocykle w lesie pod lupą mundurowych. Straż Leśna wraz z policją rozpoczęła patrolowanie okolicznych lasów.

Kontrole w lasach
fot. Policja w Rybniku

Szacowany czas czytania: 02:29

 Ruszyły kontrole w lasach

Przepisy mówią jednoznacznie – w lesie obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami silnikowymi Niestety z roku na rok coraz więcej osób wjeżdża tam na motorach czy quadach. To, że łamią prawo to jedno, drugie to negatywny wpływ na środowisko – mówi Paulina Sobczuk, rzeczniczka Nadleśnictwa Rybnik.

Paulina Sobczuk: Każdy hałas wpływa na środowisko, a przede wszystkim na zwierzęta. To jest stresogenne dla tych zwierząt. Tak naprawdę ten hałas nie dość, że jest nagły, jest głośny, to jeszcze jest nieregularny, w związku z tym tak naprawdę zwierzę nie wie, kiedy taka osoba na takim pojeździe może się pojawić, w którym miejscu. Taka osoba, która jeździ quadem czy motocrosem, również ma istotny wpływ na ściółkę, ponieważ rozjeżdża, rozgrzebuje w miejscach, które nie są do tego przeznaczone, czyli po prostu środek lasu nam niszczy.

Paulina Sobczuk rzeczniczka Nadleśnictwa Rybnik / fot. Radio 90

Warkot silnika także przeszkadza także tym, którzy wybrali się do lasu by odpocząć. Dlatego też pomysł na wspólne patrole. Policja ma do dyspozycji quad, strażnicy leśni samochód terenowy. Póki co nikogo nie ukarano:

Paulina Sobczuk: Nie chodzi o karanie ludzi, raczej o jakąś informację, że czego nie można robić albo jak to zrobić, żeby to było poprawne. Ten patrol był patrolem, takim projektowym, można go tak nazwać. Nasza straż leśna oraz policjanci muszą też się dotrzeć, także myślę, że następne patrole już mogą więcej przynieść korzyści dla nas, więcej wykrywalności, niestety strat dla osób, które podpadną.

Wykrycie takich osób nie jest łatwe, motocykliści często jeżdżą zamaskowani – nie ukrywa w rozmowie z Arkadiuszem Żabką, Paulina Sobczuk rzecznik prasowa Nadleśnictwa Rybnik:

Paulina Sobczuk: Odnotowuje się coraz większy problem i to nie tylko w naszym nadleśnictwie, ale również w innych nadleśnictwach, że pojawiają się ci ludzie, którzy nie do końca mają gdzie jeździć tak naprawdę, więc wybierają okoliczne lasy. Z osobami, które jeżdżą na quadach jest troszkę łatwiej, bo tam jest tablica rejestracyjna, łatwiej jest znaleźć policji taką osobę. Niestety z motorami crossowymi jest duży kłopot, ponieważ one nie posiadają tablic rejestracyjnych, te osoby są często bardzo poubierane, mają kaski, więc ciężko jest tak naprawdę wykryć kto jest sprawcą.

Mundurowi zapowiadają kolejne wspólne patrole. Za wjazd do lasu grozi mandat do 500 złotych. Można też skierować sprawę do sądu, wtedy takim osobom grozi grzywna do 5 tysięcy złotych.

Patrole policji i leśników w lasach / fot. Policja w Rybniku

Czytaj także:

REKLAMA