Kopalnia Knurów: nie żyje poszukiwany górnik. Koniec akcji ratunkowej [AKTUALIZACJA]
Kopalnia Knurów w żałobie. Tragiczne informacje napłynęły wieczorem z JSW. Nie żyje poszukiwany od wczorajszej nocy górnik.

Szacowany czas czytania: 02:07
Kopalnia Knurów – nie żyje górnik
[AKTUALIZACJA GODZINA 22.00]
Wieczorem pod kopalnią w Knurowie odbył się briefing władz spółki. Jak informował dziennikarzy Adam Rozmus, zastępca Prezesa Zarządu ds. Technicznych i Operacyjnych. Akcja ratunkowa trwała blisko 22 godziny, brało w niej udział 26 zastępów ratowniczych. Najprawdopodobniej jutro (13.08) odbędzie się wizja lokalna
Adam Rozmus: Bezpośrednio na dole, w miejscu, które zostało objęte skutkami zaistniałego zdarzenia. W ramach działań przedsiębiorcy została powołana komisja wypadkowa do zbadania przyczyn i okoliczności i równolegle organy nadzoru górniczego taką komisję powołały. Wyrobisko zostało w całości przewietrzone, zostały odbudowane urządzenia pomocniczej wentylacji. Na ten moment pełny proces monitoringu dotyczącego składu atmosfery w tym wyrobisku. Natomiast do czasu wizji, która prawdopodobnie jutro się odbędzie z udziałem organów nadzoru górniczego, wyrobisko jest zagrodzone, jest zakaz wejścia, jest skutecznie chronione przed wejściem osób postronnych.
Tuż po zdarzeniu 8 pracowników o własnych siłach wyszło z regionu zagrożenia, zostali skierowani do pobliskich szpitalu, troje z nich w nich jeszcze pozostało.
Adam Rozmus: Każda akcja prowadzona pod ziemią jest inna. Spotykamy się z szeregiem zagrożeń. W przypadku dzisiejszej akcji do czynienia z zagrożeniami skojarzonymi i rolą prowadzącego akcję jest kwestia bieżącego dopasowywania działań profilaktycznych, prewencyjnych do istniejącego zagrożenia. Wstrząs wysokoenergetyczny to już pewna specyfika działań, pewna specyfika zachowania się górotworu. Ale dominującym zagrożeniem dzisiaj było bardzo wysokie zagrożenie metanowe.
[PISALIŚMY WCZEŚNIEJ]
Jak wieczorem poinformował Tomasz Siemieniec, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej:
40-letni górnik był pracownikiem spółki JSW Szkolenie i Górnictwo, pracował w kopalni 2 lata.
W akcji ratowniczej brało udział 26 zastępów ratowniczych z kopalń JSW SA oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.
Pięciu z ośmiu górników, którzy trafili do okolicznych szpitali zostało wypisanych do domów. Ustaleniem okoliczności i przyczyn wypadku zajmuje się Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku, Państwowa Inspekcja Pracy oraz powołany przez pracodawcę zespół powypadkowy.Pracownicy, Zarząd i Rada Nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej składają wyrazy głębokiego współczucia rodzinie, najbliższym oraz kolegom zmarłego górnika.
Na godzinę 21.30 zaplanowano briefing władz kopalni.
Czytaj także: