Koper w Radiu 90: Mieszkaniec za śmieci musi płacić, nawet jeżeli odbierane są po terminie
Co mieszkańcy Rybnika mają zrobić z nieodebranymi śmieciami? Czy mogą liczyć na rekompensatę? O to pytaliśmy porannego gościa Radia 90, Janusza Kopera zastępcę prezydenta Rybnika.

Szacowany czas czytania: 01:51
Tylko od początku roku, miejscy urzędnicy odebrali 1100 takich zgłoszeń od mieszkańców
Firma EKO zajmująca się odbiorem odpadów komunalnych tłumaczy się pandemią, zachorowaniami i kwarantanną pracowników:
Radio 90: Panie prezydencie, są mieszkańcy, którzy zostają ze śmieciami. Co oni mają zrobić z nieodebranymi odpadami komunalnymi?
Janusz Koper: No cóż, mają ten fakt zgłosić. My oczywiście reagujemy na to, firma jest zobowiązana, żeby te śmieci odebrać i te śmieci są odbierane z pewnym opóźnieniem. (…) Należy się tylko uzbroić w cierpliwość, ja w imieniu miasta mogę przeprosić, ale nie jest to wina miasta.
Miasto Rybnik zapowiada kary. Nawet 10 tysięcy złotych za każdą udokumentowaną, a niezrealizowaną ulicę. 500 złotych za każdy potwierdzony przypadek niedokonania odbioru odpadów komunalnych, a w przypadku powtarzającej się sytuacji dodatkowo w wysokości 1500 złotych. Tymczasem mieszkaniec i tak musi za śmieci płacić i nie może liczyć na żadną rekompensatę:
Radio 90: Słyszymy o tych kwotach, ale mieszkaniec i tak za śmieci musi płacić… Czy są odebrane, czy nie. To nie jest w porządku.
Janusz Koper: To jest w porządku, bo śmieci odebrane w końcu są, a my jako mieszkańcy płacimy za zagospodarowanie tych śmieci, czyli nie tylko odbiór. To, że niezgodnie z harmonogramem, czy z jakimś opóźnieniem śmieci są odebrane, to nie znaczy, że usługa nie została wykonana.
Radio 90: Czy mieszkaniec może liczyć na rekompensatę?
Janusz Koper: W sumie nie. Jest umowa dla całego miasta, umowa jest realizowana. My ponosimy koszty związane ze zbiórką odpadów. Nawet jeżeli z opóźnieniem, to ten odpad jest odbierany.
Cała rozmowa Arkadiusza Żabka z Januszem Koperem zastępcą prezydenta Rybnika tutaj:
Czytaj także: