Koronawirus w Jastrzębskim Węglu
Jest pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa w zespole Jastrzębskiego Węgla. Na szczęście bez konsekwencji dla drużyny, która może dalej grać w PlusLidze i eliminacjach Ligi Mistrzów. Jak to możliwe?

Zakażony zawodnik, to Michał Gierżot, młody przyjmujący, który trafił do pierwszego zespołu z Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. Siatkarz nie trenował z drużyną przed sezonem, bo przygotowywał się z reprezentacją Polski do lat 20, do Mistrzostw Europy. Te odbyły się w ostatnich dniach w Czechach. Polacy zajęli w nich dopiero 7 miejsce, ale Gierżot był pierwszoplanową postacią drużyny i drugim najskuteczniejszym graczem całego czempionatu.
Po powrocie dostał od trenera jastrzębian kilka dni wolnego. By wrócić do zajęć z pierwszym zespołem, musiał najpierw przejść test na obecność koronawirusa, podobnie jak to było z wszystkimi graczami, którzy przyjechali przed startem okresu przygotowawczego, czy dołączali do zespołu po zgrupowaniach swoich reprezentacji. Test dał wynik pozytywny.
Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla został decyzją sanepidu poddany kwarantannie.
Michał Gierżot czuje się dobrze i nie ma żadnych objawów charakterystycznych dla COVID-19. Ponieważ nie miał kontaktu z drużyną sytuacja ta nie wpływa w żaden sposób na treningi i przygotowania pierwszej drużyny do kolejnych meczów zarówno w rozgrywkach PlusLigi, jak i Ligi Mistrzów
-zapewnia klub.
Dodajmy, że w niedzielę (11.10.) „pomarańczowi” zgodnie z planem zagrają ligowy mecz, na wyjeździe zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów.
Czytaj także: