Kradzież roweru w Krzyżanowicach. 29-latek, który ukradł jednoślad jest już w rękach policji
Sąd zdecyduje o dalszych losach 29-letniego mężczyzny, którego zatrzymali krzyżanowiccy policjanci w związku z kradzieżą roweru. Jak informują mundurowi, złodziejowi, dla którego nie była to pierwsza kradzież - grozi nawet dziesięć lat więzienia.

Szacowany czas czytania: 01:08
Kradzież roweru w Krzyżanowicach. Mężczyzna, który go ukradł został już zatrzymany przez policję
Niecałe dwa tysiące – jak przekazują raciborscy policjanci – warty jest rower, który został skradziony w Krzyżanowicach. Złodziej ukradł go z terenu krzyżanowickiego dworca kolejowego.
Sprawa trafiła na policję. Mundurowych o kradzieży jednośladu poinformowała kobieta, będąca matką dziecka, do którego należy rower.
Jak informują stróże prawa z Raciborza – rower został skradziony na początku grudnia. Kilka tygodni później, policjanci zatrzymali mężczyznę, któremu zarzuca się dokonanie tej kradzieży. Jest nim 29-letni mężczyzna, będący mieszkańcem Raciborza.
Skradziony rower został ujawniony w miejscu jego zamieszkania był rozkręcony i przygotowany do przemalowania, co mężczyzna potwierdził w rozmowie z policjantem
– wskazuje mł. asp. Joanna Wiśniewska, oficer prasowa policji w Raciborzu, pod którą podlega komisariat policji w Krzyżanowicach.
Ostatecznie, jednoślad został zwrócony do jego prawowitego właściciela. O dalszych losach 29-latka będzie natomiast decydował sąd. Mężczyźnie grozi długa odsiadka.
29-latek był już w przeszłości karany za kradzieże, dlatego usłyszał zarzut w warunkach powrotu do przestępstwa
– przekazuje mł. asp. Joanna Wiśniewska, dodając, że jest to tzw. recydywa, w związku z czym mężczyźnie grozi kara 10-letniego więzienia.
Sklepowi złodzieje z Knurowa. Policja publikuje ich wizerunki