Krwiodawcy protestują: nie dla łączenia placówek. Czy Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu połączy się z placówką w Katowicach?
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu zostanie połączone z taką samą placówką w Katowicach? Przeciwko takim planom protestują krwiodawcy z całego regionu. Najpierw pojawiła się informacja o likwidacji raciborskiego centrum - mówił o tym na konferencji poseł z Raciborza Michał Woś. Te informacje zostały jednak zdementowane ale okazuje się, że możliwe jest połączenie obu placówek.

Szacowany czas czytania: 02:39
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu stanie się częścią katowickiej placówki?
To bardzo niekorzystne rozwiązania dla Subregionu Zachodniego – twierdzi Marcin Hoszycki prezes Stowarzyszenie Honorowych Dawców Krwi w Rydułtowach. Jakie widzi zagrożenia?
Marcin Hoszycki: Prawdopodobnie zlikwidowane zostaną oddziały terenowe mieszczące się w Rybniku, Jastrzębiu oraz Wodzisławiu. Spadnie przede wszystkim ilość akcji wyjazdowych, bowiem wiemy z pozyskanych przez nas informacji, że katowickie centrum nie będzie jeździło organizować akcji, między innymi na terenie gminy Godów czy wszystkich pozostałych gmin naszego subregionu, bo nie interesuje ich z tego co wiemy, ilość dawców, gdzie jest na akcji 20 osób. A często miejsca, w których organizujemy akcje to są miejsca, w których zaczynamy i dopiero, że tak powiem, uczymy lokalną społeczność oddawania krwi.
Krwiodawcy z Rydułtów przesłali do Ministerstwa Zdrowia swój protest. Centrum w Raciborzu działa bardzo dobrze – podkreśla Marcin Hoszycki:
Marcin Hoszycki: Nasze, raciborskie centrum jest jednym z najbardziej prężnych centrów, jeśli chodzi o ilość zebranej krwi. Bardzo dużo tej krwi wychodzi poza województwo śląskie, korzysta między innymi z zasobów raciborskiego krwiodawstwa – Kraków, Warszawa. A Katowice wiadomo korzystają jak ze swojego, bo mają najbliżej bank krwi, a w Katowicach tej krwi jest bardzo dużo potrzebne. Bardzo dużo jest akcji organizowanych na terenach wiejskich, między innymi właśnie przez to, że mamy ambulans w Raciborzu i możemy organizować akcję, gdzie tylko chcemy.

Krwiobus Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu, dociera do wielu miejsc, organizowanych jest wiele zbiórek krwi – dodaje prezes Hoszycki:
Marcin Hoszycki: W zeszłym roku samo nasze stowarzyszenie pozyskało ponad 350 litrów krwi, organizując około 35 akcji. W tym roku już mamy zaplanowane 50. Jeśli faktycznie by doszło do takiego takiego połączenia, obawiamy się, że tych akcji nam zostanie może 10.
By ocalić raciborskie centrum, rozpoczęło się zbieranie podpisów pod petycją:
Marcin Hoszycki: Walczymy. Nasze stowarzyszenie zorganizowało również petycję, którą może podpisać każdy krwiodawca. Petycja jest dostępna na naszej akcji w Żorach przy Komendzie Policji i będzie dostępna na wszystkich akcjach organizowanych przez Stowarzyszenie. Jest to ponad 50 akcji rocznie, jak również w siedzibie Centrum w Raciborzu oraz oddziałach terenowych.
Petycja ma być dostępna wkrótce także w mediach społecznościowych. Dodajmy, że żadne decyzje w sprawie połączenia centrów z Raciborza i Katowic na razie nie zapadły. Na przyszłą środę w Ministerstwie Zdrowia zaplanowano spotkanie w tej sprawie. Faktem jest, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu ma problemy finansowe. Za ubiegły rok placówka przyniosła starty w wysokości 3,5 miliona złotych a jej wszystkie zobowiązania sięgają blisko 14 milionów.
Czytaj także: