StartWiadomości dnia Wywiady

„Łączenie kopalń? To może być pierwszy krok do ich likwidacji!”

O ile w przypadku planowanego połączenia kopalń Jankowice z Chwałowicami, obie pozostaną w Rybniku, o tyle łączenie Marcela z KWK Rydułtowy Anna może wywołać spór między samorządowcami z Radlina i Rydułtów. Ale to nie jedyny problem, jaki trapi samorządowców.

W piątek o poranku gościem Radia był Zbigniew Podleśny, zastępca burmistrza Radlina.

Radio 90: Zawirowania wokół Kompanii Węglowej zapewne nie oszczędzą kopalni Marcel. Zgodnie z przyjętym programem restrukturyzacji, kopalnia Marcel ma zostać połączona z kopalnią KWK Rydułtowy-Anna. To oznacza dużo kłopotów…

Tak i to kłopotów zarówno dla miast Rydułtowy, Pszów i Radlin oraz mieszkańców, nie tylko z tych miejscowości, ponieważ te dwie kopalnie to jest w sumie około 7000 pracowników, mieszkańców całego subregionu, dojeżdżających do pracy nawet wiele kilometrów. Niestety, póki co, mamy niewiele konkretnych informacji, na których moglibyśmy oprzeć jakieś prognozy.

Radio 90: Czego się Pan najbardziej boi?

Najbardziej obawiam się tego, że łączenie kopalń będzie prowadziło do likwidacji którejś z nich. Musimy podchodzić z bardzo ograniczonym zaufaniem do planów restrukturyzacyjnych polegających na łączeniu kopalń, ponieważ dotychczasowa praktyka, a przeżyliśmy na terenie powiatu wodzisławskiego dwa takie przypadki, prowadziła do likwidacji jednej z nich. Może KWK Anna to zły przykład, ponieważ tam doszło do wyczerpania złoża, natomiast 1 Maja wiemy, jak się skończyło. (…) Jedna kopalnia nie ratuje drugiej.

Radio 90: Ta sama sytuacja jest między kopalniami Jankowice i Chwałowice w Rybniku. Czy należy się spodziewać wojny radlińsko-rudyłtowskiej o to, która kopalnia pozostaje?

Właśnie chciałem nawiązać, co jeszcze złego może się stać. I okazuje się, że naszymi rękami, rękami Ślązaków będą rozwiązywane problemy górnictwa jako takiego. Połączone kopalnie przy ograniczonej ilości ścian, przy utrzymanym wydobyciu, oznaczają, że prawdopodobnie po roku 2015 będzie musiało dojść do zwolnień i wtedy my będziemy patrzeć na siebie jak na złoczyńców. Tymczasem, decyzje często polityczne mają tutaj największe znaczenie i to decyzje, które zapadają daleko poza Śląskiem.

Radio 90: Związkowcy pewnie biją teraz Panu brawo…

Nie mówię tego po to, żeby związkowcy bili mi prawo, ponieważ oni sami muszą wykazać się dużą odpowiedzialnością. Czasem warto iść na małe ustępstwa, żeby uratować coś dużego.

Radio 90: Co z podatkami? Bo będzie pewnie jedna siedziba – albo w Radlinie albo w Rydułtowach…

Oczywiście, każdy samorząd woli mieć partnera blisko siebie, dlatego dla nas – mówię o Radlinie – najważniejsze, żeby kopalnia, która była ostatnio tak wychwalana przez Kompanię Węglową, Kopalnia Marcel, która była stawiana za wzór, była tą kopalnią wiodącą, bo wtedy mamy partnera blisko. Natomiast, kiedy mówimy o podatkach, o opłatach, mówimy wtedy o opłacie ekspoatacyjnej, która dla Radlina ma już bardzo małe znaczenie, ponieważ pod Radlinem w zasadzie fedrunku nie ma. Fedrunek Marcela to jest fedrunek marklowicki, ale miejsca pracy na kopalni, to są miejsca pracy z godziwym wynagrodzeniem, a gminy mają udział w podatku dochodowym od osób fizycznych, od mieszkańców, czyli mamy tą swoją działkę. Gdyby tych miejsc pracy zabrakło, to my nie mamy dochodu, ale co gorsza, sypie się cały układ gospodarczy w naszych miastach.

Radio 90: Czy prowadzicie rozmowy na ten temat z kimkolwiek z Kompanii, czy jeszcze jest na to za szybko?

Obawiam się, że gminy nie są partnerami dla Kompanii w tej całej układance. My widzimy zagrożenie, przede wszystkim społeczne, bo praca to nie tylko pieniądze, ale również pewna postawa społeczna, człowiek bez pracy podlega degeneracji. Ale trzeba sobie również powiedzieć, że mamy za mało wiedzy o funkcjonowaniu kopalń, żebyśmy mogli być traktowani jako eksperci, natomiast próbujemy uzyskiwać informacje, dobijamy się, gdzie możemy.

Radio 90: Widziałem piękne zdjęcia z Barbórek, samorządowcy w pięknych strojach, to tylko ładny obrazek?

Jako ładny obrazek zakwalifikowałbym raczej słodkie słowa o górnictwie, które zwykle co roku słyszymy przy okazji Barbórki. Natomiast samorządowcy i posłowie z naszej ziemi są żywo zainteresowani losem naszych kopalni, przede wszystkim dlatego, że dotyczy to tysięcy miejsc pracy naszych mieszkańców. (…) My wciąż obawiamy się powtórki sytuacji z Pszowa i z Wodzisławia, kiedy to po likwidacji kopalń miasta nic w zamian nie dostały, nawet nie mogły wywalczyć czegoś w zamian.

Radio 90: Restrukturyzacja zakłada jednak nie tylko łączenie kopalń, ale także będzie zmiana pewnej filozofii. Absolwenci szkół górniczych, dzisiaj już nie wszyscy będą mogli znaleźć pracę, łatwiej będzie technikom, a przecież w Radlinie kształcimy uczniów po szkole zawodowej.

Na dzień dzisiejszy nie wszyscy uczniowie szkół zawodowych mają gwarancję zatrudnienia, jest to część. Natomiast pozostali otrzymują dobre wykształcenie, dobry fach (…) i często otrzymują pracę już po ukończeniu szkoły. Chciałbym jednak odnieść się do tego, czy absolwenci są potrzebni na kopalniach. Dziś w radlińskiej szkole na ulicy Orkana, gdzie kształcą się górnicy, mamy na każdym roczniku, a nauka trwa trzy lata, to na każdym roku jest pięć klas. I z tego co wiem, na podobnym poziomie w kolejnych latach ten nabór ma być utrzymany. Poza tym uzyskanie średniego wykształcenia po zawodówce jest możliwe. My potrzebujemy fachowców! Uczniowie po zawodówkach, którzy mają dużo praktyki w trakcie kształcenia mogą wypełnić tą lukę, wypełnić zapotrzebowanie na fachowców na dole.

Poranny gość w Radiu 90! W każdy wtorek i piątek, tuż po 8.00 – pytamy, dyskutujemy, omawiamy tematy ważne i istotne.  Czekamy także na Wasze propozycje – kogo chcecie usłyszeć w programie? Jaki temat należy poruszyć? Czekamy na sugestie, zachęcamy do komentowania. Skontaktuj się z nami – KLIKNIJ!

Zostaw komentarz