Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Lekarze rodzinni wciąż nie wiedzą jak mają pracować od 15 września

Facebook Twitter

"Tak jak z każdą infekcją pacjenci w pierwszej kolejności trafiają pod opiekę lekarza rodzinnego. Chcielibyśmy, żeby ta opieka zaczynała się od teleporady. Ale, jeżeli objawy będą się przedłużały i po 3-5 dniach nie ustąpią, lekarz na podstawie badania lub teleporady będzie mógł skierować chorego na test w kierunku koronawirusa".

fot. valelopardo / pixabay.com

Tak krótko można opisać strategię walki z pandemią na jesień ogłoszoną przez Ministra Zdrowia, Adama Niedzielskiego. To część mówiąca o diagnozowaniu COVID-19 przez lekarzy pierwszego kontaktu, którzy wciąż mają wiele wątpliwości. Apeluje Ludmiła Sławik, lekarz rodzinny przyjmująca w przychodni w Świerklanach:

Ja generalnie nie jestem przeciwna przyjmowaniu pacjentów z covidem, bo aktualnie też przyjmujemy pacjentów i nie wiemy czy są zarażeni, czy nie są. To jest tylko kwestia organizacji pracy. Dotychczas nie wiemy jak to ma wyglądać. Będziemy mieli trudności, żeby zabezpieczyć naszych pacjentów. Z drugiej strony prosiłabym o współpracę i odpowiedzialność pacjentów, żeby przyzwyczaić się, że nie przychodzimy do poradni z ulicy, tylko dzwonimy i umawiamy się na termin. To nam wszystkim zapewni jakieś bezpieczeństwo.

Jak zorganizowana zostanie praca placówki, by zapewnić bezpieczeństwo pacjentom?

Najpierw przyjmować pacjentów bez objawów infekcji, a w późniejszych godzinach pacjentów z infekcjami. To da się wykonać, tylko musimy być odpowiedzialni i z obydwu stron wykazać się dobrą wolą. Nie każdy pacjent będzie musiał być przyjęty tego dnia, natychmiast. Może rzeczywiście części pacjentów wystarczy telefon albo jedna wizyta a potem teleporada. Będziemy się musieli starać ten problem rozwiązać. Obawiam się, że rzeczywiście, będzie nam ciężko. Nie wyobrażam sobie i apeluję do pacjentów, proszę w tym okresie nie szturmować szpitalnych oddziałów ratunkowych, które i tak są ledwo wydolne. Z infekcją typu angina, czy przeziębienie nie należy zgłaszać się do szpitalnego oddziału ratunkowego.

Lekarze rodzinni mają wątpliwości co do kierowania pacjentów na testy potwierdzające lub wykluczające zakażenie koronawirusem:

Jeszcze dokładnie ten system nie jest opracowany. Mam duże wątpliwości co zrobić z pacjentem, który nie gorączkuje, ale nagle utraci węch. Czy takiego pacjenta możemy skierować? Co zrobić z pacjentem, który miał gorączkę, ale jeden dzień. Jeżeli tak, to wtedy się okaże, że my musimy kierować większość pacjentów. Te objawy są bardzo podobne, ciężko będzie różnicować, nawet po zbadaniu, czy to jest koronawirus, czy inny wirus.

Kto będzie nakładał na pacjenta kwarantannę czy izolację, kto będzie ją przedłużał lub kończył?

Według rozporządzenia powinien to wykonywać lekarz rodzinny. Na razie nie mamy ku temu narzędzi, ale mamy jeszcze tydzień czasu. Według ministerstwa jest to długo, według mnie nie. Jeżeli pacjent okaże się rzeczywiście covid dodatni, to my tracimy nad nim kontrolę. Przejmują ją zakaźnicy, lekarze chorób zakaźnych. Nie wyobrażam sobie tego. Jest mało poradni i lekarzy chorób zakaźnych. (…) A my jak mamy nakładać izolację, kwarantannę, jeśli pacjenta stracimy z oczu?

Doktor Ludmiła Sławik zauważa, że w nowej strategii opracowanej w Ministerstwie Zdrowia brakuje zapisu, który nakładałby na pacjenta, który otrzymał skierowanie na test, obowiązek by ten poddał się badaniu. W poniedziałek (07.09.) przedstawiciele Kolegium Lekarzy dyskutowali na temat organizacji pracy w POZ z Ministrem Zdrowia, Adamem Niedzielskim.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj