Radio 90 logo

MUZYKA WYBRANA DLA CIEBIE • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Ludzie z Pasją: Całą rodziną grają w piłkę stołową. Poznajcie pasję rodziny Zwierko z Jastrzębia-Zdroju

Facebook Twitter

Grają dzieci, grają rodzice, do tego z sukcesami. Rodzina Zwierko z Jastrzebia-Zdroju specjalizuje się w piłce stołowej, czyli popularnych piłkarzykach. Wszystko zaczęło się od metody na spędzanie czasu wolnego, by mogło przerodzić się w pasję, profesjonalne granie, a nawet sposób na życie. Dziś Ludzie z Pasją w liczbie mnogiej, poznajcie Karinę, Marka, Sybilę i Michała.

Ludzie z Pasją: Całą rodziną grają w piłkę stołową. Poznajcie pasję rodziny Zwierko z Jastrzębia-Zdroju

Odwiedziliśmy rodzinę Zwierko w ich domu rodzinnym. Jedno z pomieszczeń wyposażyli w profesjonalne stoły do piłki stołowej. Tam godzinami grają, relaksują się, spędzają wspólnie czas, ale także przygotowują się do zawodów rozgrywanych w Polsce i na świecie. Karina Zwierko mama Sybilli a także żona Marka na co dzień pracuje jako pedagog w szkole. Po godzinach oddaje się wspólnej rodzinnej pasji.

Ludzie z Pasją: Profesjonalnie grają w piłkarzyki. Rodzinna pasja rodziny Zwierko

Radio 90: Jak zaczęła się Wasza rodzinna pasja gry w piłkę stołową, czyli popularne piłkarzyki?

Karina Zwierko: Zaczęliśmy z mężem grać w piłkarzyki. Później mieliśmy przerwę, kiedy urodziła się nasza córka Sybilla. Gdy podrosła także zaraziła się naszą pasją.

Radio 90: To było ile lat temu?

Karina Zwierko: Około 15-20 lat temu. Mąż grał, później ja do niego dołączyłam. Znaleźliśmy ludzi o podobnych zainteresowaniach i zaczęliśmy jeździć na turnieje, tak to się zaczęło.

Radio 90: Co trzeba robić, żeby być dobrym w tę grę?

Karina Zwierko: Przede wszystkim trzeba wiedzieć, jak grać i uderzać. Czyli, jak to zazwyczaj bywa ważna jest technika. Trzeba wiedzieć, w jaki sposób grać i później to należy ćwiczyć.

Radio 90: Jak poznawałaś te techniki?

Karina Zwierko: Techniki poznałam dzięki ludziom, z którymi się spotkaliśmy i oni grali bardziej profesjonalnie. Przekazywali nam wskazówki i poprzez grę, obserwację rozwijaliśmy swoje umiejętności.

Radio 90: Jak często gracie całą rodziną?

Karina Zwierko: Kiedy tylko się da, lubimy w ten sposób spędzać wspólnie czas.

Radio 90: Kto z Was jest najlepszy?

Karina Zwierko: Michał Lipiński, ma największe osiągnięcia z nas wszystkich, jest chłopakiem naszej córki.

Radio 90: Czym się zajmujesz zawodowo?

Karina Zwierko: Jestem nauczycielką w szkole podstawowej numer 14 w Jastrzębiu-Zdroju. Pracuję jako pedagog szkolny, uczę też edukacji dla bezpieczeństwa.

Raadio 90: Czy gra w piłkę stołową powinna być bardziej popularyzowana w szkołach?

Karina Zwierko: W niektórych państwach Europy Zachodniej są profile sportowe ukierunkowujące na tę grę, stąd też potem w tych krajach jest spora liczba juniorów. Tak jest np. w Niemczech. U nas zdecydowanie mniej ta gra gra popularyzowana. Jak najbardziej uważam, że byłoby świetnym rozwiązaniem, aby w szkołach był taki kierunek, lub żeby chociaż stoły do gry były bardziej dostępne. Ta gra bardzo dobrze rozwija koordynację wzrokowo-ruchową.

Marek to głowa rodziny Zwierko z Jastrzębia-Zdroju. To oni wraz z Kariną zaczęli grać w piłkarzyki w wolnym czasie. Dziś to ich pasja i sposób na życie.

Radio 90: Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką stołową?

Marek Zwierko: W połowie lat 90. graliśmy w wolnym czasie w lokalach i tak to się zaczęło. Pojechaliśmy z żoną na wakacje, brakowało nam czwartej osoby i tak też ona musiała stanąć przy stole, a że wtedy akurat prawie dwa tygodnie padało, to prawie cały nasz wyjazd graliśmy w piłkarzyki.

Radio 90: Czego trzeba się nauczyć, żeby dobrze grać?

Marek Zwierko: Technika jest ważna, siła i ćwiczenia. Trzeba ćwiczyć. Robisz coś na treningu tysiąc razy, żeby w meczu to wyszło. Żeby grać profesjonalnie, trzeba ćwiczyć na profesjonalnych dedykowanych stołach.

Radio 90: Ile trwają mecze?

Marek Zwierko: To zależy, jacy są przeciwnicy, bo i mecz może trwać 45 minut i dłużej.

Radio 90: Wspomniałeś o profesjonalnych stołach.

Marek Zwierko: Tak, my kupiliśmy do ćwiczeń takie właśnie stoły. Jest 5 stołów, które są zatwierdzone przez federację i później też na takich stołach rozgrywane są zawody i turnieje. My mamy w domu stoły marek Leon i Gerlando

Sybilla Zwierko, profesjonalizuje się w tę grę od niedawna. Przyglądała się jak grają rodzice, dziś jeździ na międzynarodowe turnieje, gdzie zdobywa wysokie miejsca rankingowe.

Radio 90: Jak się zaczęła Twoja przygoda z grą w piłkarzyki?

Sybilla Zwierko: W Krakowie odbywały się klubowe mistrzostwa Polski. Potrzebowali tam jednej osoby jako juniora do drużyny. Ostatecznie wyszło, że mi się spodobało i gram do dzisiaj.

Radio 90: Co musiałaś w sobie wypracować, żeby dobrze grać?

Sybilla Zwierko: Ja gram na obronie.

Radio 90: Jakie masz sukcesy na swoim koncie?

Sybilla Zwierko: Największym sukcesem jest brązowy medal w mistrzostwach świata w kategorii U19. To były tzw. junior deble i zajęliśmy to miejsce z Michałem Lipińskim, prywatnie moim chłopakiem. W styczniu br. pojechaliśmy na turniej do Austrii i tam zajęliśmy drugie miejsce.

Radio 90: Taka gra turniejowa znacząco się różni od tej rekreacyjnej?

Sybilla Zwierko: Tak, są określone zasady, których się trzeba trzymać.  Na przykład, jeżeli coś się zrobi źle, traci się piłkę i trzeba oddać ją przeciwnikowi.

Radio 90: Powiedzmy coś więcej o tych zasadach.

Sybilla Zwierko: Nie można uderzać w bandy, ponieważ druga osoba traci kontrolę nad piłką. Nie można podawać z miejsca na poszczególnych liniach i na każdej linii jest określony czas, kiedy trzeba trzymać piłkę. Nie można robić kołowrotków, to jest bardzo ważne.

Radio 90: Ile masz lat?

Sybilla Zwierko: Skończyłam 17 lat.

Radio 90: Co jeszcze robisz poza grą w piłkarzyki?

Sybilla Zwierko: Uczę się w szkole, w Zespole Szkół nr 6 w Jastrzębiu-Zdroju.

Radio 90: Jakie masz plany na przyszłość?

Sybilla Zwierko: Chcę zostać lekarzem.

Michał Lipiński, chłopak Sybilli ma 17 lat, w piłkarzyki gra od kilku lat, ale jak sam mówi, od razu wiedział, że stanie się to jego pasją. Należy do Krakowskiego Klubu Piłki Stołowej, jest utytułowanym zawodnikiem, gra z najlepszymi w Europie i na świecie.

Radio 90: Od kiedy grasz w piłkarzyki?

Michał Lipiński: Gram od 3,5 lat. Od 2019 roku zacząłem przygodę z piłkarzykami. Wszystko zaczęło się od mojego brata. Zabrał mnie na turniej do Krakowa, od razu mi się to spodobało i wiedziałem, że chcę pójść w tę stronę. Dziś spędzam godziny, tygodnie nad stołem i trenuję.

Radio 90: Jest obrona, jest atak. Czym te dwie pozycje się różnią od siebie?

Michał Lipiński: Po każdym straconym golu zaczyna atakujący na linii tzw. piątce i moim zadaniem jest po prostu przejść z linii piątej na trzecią i wykonać strzał. Jeżeli przeciwnik ma piłkę na piątej linii, to moim zadaniem jest zabranie mu piłki i strzelić. Atakujący strzela najwięcej bramek i od niego zależy, jak się mecz potoczy.

Radio 90: Jeżeli obrońca przejmie piłkę, to jego zadaniem jest podanie piłki w strefę ataku?

Michał Lipiński: Wszystko zależy od tego, jakie jest ustawienie przeciwników. Jeśli obrońca zobaczy, że jest jakaś luka, żeby oddać celny strzał, to stara się przymierzyć i uderzyć na bramkę. Jeśli patrzy i nie widzi tej dziury, to wtedy jest plan B, czyli podajemy atakującemu i kiedy mamy wyćwiczone podania, to wiemy, w jakich punktach mamy łapać tę piłkę. Wtedy z linii obrony mamy ją na ataku i morzemy oddać strzał na bramkę przeciwnika.

Radio 90: W grze używa się też band?

Michał Lipiński: Głównie obrońca gra bandami, na ataku już nie.

Radio 90: Jeśli te strzały są bardzo szybkie, jest jakiś sposób, żeby je wyłapać?

Michał Lipiński: Dużo ludzi w Polsce stosuje popularny strzał tzw. Snake. To bardzo szybki strzał i jeśli ktoś stoi nieruchomo na bramce, to nie jest stanie obronić takiego strzału. Jeśli podejmiemy się jednak obrony takiego strzału, obrońca musi mieć wyćwiczony swój sposób na taki wariant.

Radio 90: Najtrudniejszy mecz, jaki rozegrałeś?

Michał Lipiński: Najtrudniejszy mecz rozegrałem na mistrzostwach świata w 2022 roku. Grałem mojego kolegę, reprezentanta Niemiec i przegrałem z nim na przewagi w piątym secie. Później się okazało, że został Mistrzem Świata open singli w 2022 roku.

Radio 90: Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Michał Lipiński: Moim największym osiągnięciem jest wygranie dwóch konkurencji na mistrzostwach świata, czyli jestem dwukrotnym Mistrzem Świata w kategorii DYP. Również mieliśmy trzecie miejsce w junior deblach z Sybillą. Dziś można powiedzieć, że na turniejach jestem w czołówce. Staramy się z Sybillą jeździć po całej Europie i zdobywać tytuły na turniejach.

Radio 90: Czym jest kategoria DYP?

Michał Lipiński: Jest to kategoria, w której losowany jest partner i grasz z nim cały turniej. Jeżeli przegra się mecz, to od razu się odpada, nam udało się nie przegrać żadnego meczu i zdobyliśmy tytuł Mistrzów Świata.

Radio 90: Można się utrzymać z zawodowej gry w piłkarzyki?

Michał Lipiński: W Polsce jest to na ten moment nieosiągalne, ale w innych państwach jest sporo ludzi, którzy po prostu traktują ten sport jako zarobek, zawód. Jeżdżą na wszystkie turnieje, wygrywają i z tego czerpią korzyści finansowe.

Radio 90: Jakie państwa są najsilniejsze w tę grę?

Michał Lipiński: Zdecydowanie Niemcy, w Niemczech jest najwyższy poziom. Gra tam dużo, bardzo dużo ludzi. W każdym praktycznie mieście w Niemczech jest jeden klub i ten klub ma 200-300 członków. Żeby oni mogli zagrać na mistrzostwach świata, to najpierw są między tymi klubami eliminacje i jeżdżą sami najlepsi z tych klubów.

Radio 90: Jak oceniasz polskich graczy?

Michał Lipiński: Gra w Polsce jest na średnim poziomie. Jest kilku graczy, którzy faktycznie mogą się zrównać z zawodnikami z wyższej półki.

Radio 90: Kiedy dochodzi do meczu na szczycie, różnice pomiędzy graczami są minimalne. Co wtedy decyduje o wygranej?

Michał Lipiński: Jeśli np. gram na topowego zawodnika, wtedy liczy się praktycznie jedna piłka. Moim zadaniem jest przejść i strzelić. Przeciwnik ma takie samo zadanie. Jeśli np. ja nie przejdę, to mam jeden punkt straty. Wtedy on wykorzystuje przewagę i wygrywa mecz.

Radio 90: Masz swoją strategię?

Michał Lipiński: Tak, praktycznie każdy zawodnik, który gra profesjonalnie ma swoją strategię. Na wyższym poziomie ważna jest też psychika, żeby się nie spalić. W decydujących momentach, kiedy jest ostatnia piłka, trzeba na luzie podejść do gry i strzelić.

Radio 90: Liczy się siła nadgarstka?

Michał Lipiński: Niekoniecznie. Dużo ludzi gra na siłę, ale liczy się też precyzja.

Radio 90: Gra w piłkarzyki może być pasją?

Michał Lipiński: Jak najbardziej tak. W sumie od trzech lat jest to moja pasja i nie wyobrażam sobie teraz życia bez tego. Czerpię z tego przyjemność i radość. Zwiedzam różne zakątki Polski i świata i robię to, co kocham.

Radio 90: Uczysz się jeszcze?

Michał Lipiński: Tak, chodzę do Zespołu Szkół Mechanicznych w Krakowie.

Radio 90: Co jeszcze robisz w wolnym czasie.

Michał Lipiński: Gram w piłkarzyki.

Radio 90: Plany na przyszłość?

Michał Lipiński: Zdobyć tytuł Mistrza Świata.

Radio 90: Zawodowe plany na przyszłość?

Michał Lipiński: Chcę zostać programistą.

Radio 90: Dziękuję Wam za rozmowę i życzę dalszych sukcesów, tych sportowych jak i prywatnych.

Dziękujemy.

Ludzie z Pasją: Całą rodziną grają w piłkę stołową. Poznajcie pasję rodziny Zwierko z Jastrzębia-Zdroju

Rozmawiał Przemysław Niedźwiecki. Czekamy na zgłoszenia do cyklu „Ludzie z pasją”, znasz kogoś interesującego? Napisz!

Czytaj także:

Oglądaj także filmy na naszym kanale YouTube.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj