StartW Radiu 90 Wiadomości Wiadomości dnia Wideo

Makieta szybu Marcel gotowa [FOTO, WIDEO]

Teraz przyszedł czas na odwzorowanie jednego z najbardziej charakterystycznych elementów radlińskiego krajobrazu:

Szyb ten jest jednym z siedmiu w sumie w kopalni Marcel, ale bodajże najważniejszym szybem, dlatego że ten szyb jest szybem wydobywczym. To jest szyb, w którym zbiegają się nitki produkcyjne, jedna z nich tworzy wydobycie z poziomu 800 metrów, naczyniami skipowymi na powierzchnię natomiast do budynku nadszybia wpada również chodnik upadowej, skąd jest transportowany węgiel z części marklowickiej naszej kopalni. Ten szyb w tym jednym miejscu, można powiedzieć tworzy taki węzeł, do którego zbiegają się te wszystkie nitki produkcyjne i z tego szybu dwoma taśmociągami węgiel jest transportowany do zakładu przeróbki mechanicznej węgla.. – mówi autor makiety Bronisław Capłap.

Nie jest to najstarszy szyb kopalni Marcel, powstał w 1955 roku. Ale jest specyficzny ze względu na konstrukcję:

Jest to szyb ze stalową wieżą. W tym szybie pracują obok siebie cztery skipy, czyli naczynia wydobywcze, którymi transportowany jest urobek na powierzchnię kopalni. Dwie maszyny wyciągowe o mocach 2,5 tys. Kw każda. Żeby mogły one pracować, potrzebne są do tego jeszcze dodatkowe urządzenia, czyli w tej makiecie jest maszynownia podzielona jakby na trzy duże pomieszczenia. W jednym pomieszczeniu znajdują się przetwornice i w dwóch obok są maszyny wyciągowe, którymi właśnie zasilane są te naczynia skipowe, wprawiane są one w ruch poprzez wieże szybową, poprzez te koła na wieży szybowej. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że te koła mają średnicę 6,5 metra, że koła napędowe mają średnicę 7 metrów, a już mało kto wie, że szyb ma średnicę 7 metrów. Metr liny szybowej waży niespełna 20 kg.. – dodaje Bronisław Capłap.

Makieta wykonana została w skali 1:100. Szyb to konstrukcja metalowa, wszystkie elementy były lutowane. Na różnych etapach budowy pojawiały się różne problemy:

Koła do lokomotyw, koła do tych wozów górniczych, trudno było wykonać za pomocą toczenia tych kół, odlewaniu tych kół. Pomysł był bardzo ważny i szukanie rozwiązań. To rozwiązanie przyniosły mi spinki krawieckie używane często w bluzeczkach, delikatnych jakiś materiałach, one idealnie się nadają na tego typu koła, kolejowe szczególnie. To rozwiązanie było kolejnym strzałem w dziesiątkę, jak przy budowie makiety wcześniejszej, kiedy patyczki, mieszadełek do kawy były idealne na dachówkę. Także życie przynosi rozwiązania, trzeba tylko po prostu wiedzieć gdzie sięgnąć, gdzie spojrzeć, mieć oczy szeroko otwarte, trzeba mieć trochę fantazji, zwracać uwagę na to, co wokół nas się dzieje. Te przedmioty, te rzeczy są w zasięgu ręki, wystarczy tylko tę rękę wyciągnąć.. – dodaje Bronisław Capłap.

Makieta ma w sobie sporo elektroniki, bo szyb pracuje. Teraz jej autor Bronisław Capłap chciałby, aby obie makiety można było pokazać szerszemu gronu odbiorców, liczy na zainteresowanie władz kopalni Marcel, która w tym roku świętuje jubileusz 135-lecia powstania.

Zostaw komentarz