Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Marsz Białej Wstążki w Wodzisławiu. O przemocy trzeba mówić głośno! [WIDEO, FOTO]

Białe wstążki przypięte do klapy dziś (25.11.) mają szczególne znaczenie. 25 listopada to Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet.

Marsz Białej Wstążki w Wodzisławiu
fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 03:20

Marsz Białej Wstążki w Wodzisławiu

Ulicami Wodzisławia przeszedł marsz sprzeciwu wobec agresywnych zachowań, także wobec mężczyzn, dzieci i młodzieży:

Przemoc niestety dzieje się, trzeba wspierać kobiety, które doświadczały przemocy i nadal jej doświadczają. To nie jest wstyd kobiety, która doznała przemocy, powiedziałabym nawet, że kobiety, które odważyły się o tym mówić, są bardzo odważne, trzeba im dodać otuchy.

powiedziały Monice Sokołowskiej uczestniczki Marszu Białej Wstążki, w którym udział wzięła też młodzież, m.in. uczniowie I LO w Wodzisławiu – mówią licealiści Karol, Jagoda i Janek.

Uczestnicy marszu przeszli spod starostwa powiatowego w Wodzisławiu do auli I LO, gdzie w czasie konferencji swoim doświadczeniem dzieliły się osoby, które były ofiarami przemocy, ale też przedstawiciele instytucji oferujących pomoc i wsparcie. Z Joanną Marmol, pedagogiem w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej w Wodzisławiu, rozmawialiśmy o tym. jak pozbyć się wstydu, by zaalarmować o problemie w naszym domu:

Joanna Marmol: My się wstydzimy za kogoś, kto robi źle, a to on się powinien wstydzić. Kobieta powinna właśnie mieć przeświadczenie, w ogóle każdy tu doświadcza przemocy, że to nie jest jego wstyd. Zawsze jest ktoś, kto przekroczy tą naszą granicę, ale jeśli posiadam granice i jeśli wiem, że nikt nie ma prawa mnie skrzywdzić, to szybciej się podniosę, albo szybciej poproszę o pomoc. I o to chodzi właśnie, że nie ma przyzwolenia, bo bardzo często jeszcze jest przyzwolenie na to, by my się nie chcemy wtrącać, bo to nie nasza sprawa, bo niech oni sobie rozwiążą to między sobą. Dlatego to tak trudno zrozumieć albo tak trudno potem pomagać, bo boimy się właśnie, co będzie później.

Joanna Marmol, pedagog w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej w Wodzisławiu / fot. Radio 90

Wciąż pokutują zdania: „Bądź cicho”, „Widziały gały co brały”, „Przed ślubem trzeba było mieć oczy otwarte, po ślubie należy je zamknąć”…

Joanna Marmol: Ja zawsze mam ciarki, jak słyszę takie różne dziwne rzeczy, bo dla mnie znaczy się, że ciągle gramy, nie jesteśmy sobą, nie jesteśmy autentyczni, a jak sobie nie radzimy, to się wyżywamy na drugich. To nie może być tak, że mam prawo się wyżywać na drugiej osobie. Jeśli biorę odpowiedzialność za siebie, to biorę odpowiedzialność za swoje czyny i to ja muszę się z tym zmierzyć, a nie obwiniać innych. A jeśli dochodzi do przemocy, to za swoje niepowodzenia obwiniam właśnie innych. Warto o siebie zawalczyć i warto mieć taką świadomość, że muszę wiedzieć, czego chcę i mam prawo do godności, do swojej godności, do szacunku.

Zjawisko przemocy nie maleje, potwierdza Sebastian Marciniak z komendy policji w Wodzisławiu:

Sebastian Marciniak: Pomimo profilaktyki, pomimo działań, pomimo zaostrzonych kar ta przemoc cały czas narasta. (…)  Tak naprawdę katalog kodeksu wykroczeń jest bardzo szeroko rozwiniętym pojęciem i do przemocy wciągamy nawet przemoc rówieśniczą, która również może skutkować tym, że jest to szeroko pojęte zjawisko. Przede wszystkim nie pozostawać z tym samemu, rozmawiać z innymi, z bliskimi, z instytucjami, które są wyznaczone, z telefonu zaufania korzystać. Dzwonić na policję, rozmawiać przede wszystkim! Nie zostać z tym samemu.

Sebastian Marciniak, policja w Wodzisławiu / fot. Radio 90

Przed nami „16 dni przeciw przemocy”, kampania kończy się 10 grudnia, w Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka.

 

REKLAMA