Mobbing w Urzędzie Miasta w Rybniku: sąd wydał wyrok w tej sprawie. Tomasz C. nieprawomocnie skazany [AKTUALIZACJA]
Winny. Jest wyrok w sprawie mobbingu w Urzędzie Miasta Rybnika. Sąd Rejonowy w Rybniku uznał winnym byłego urzędnika, któremu proces wytoczyła była urzędniczka.

Szacowany czas czytania: 03:32
Mobbing w Urzędzie Miasta w Rybniku. Tomasz C. został nieprawomocnie skazany
Dziś (20.05) został ogłoszony wyrok dotyczący mobbingu w Urzędzie Miasta Rybnika. Oskarżony był w nim Tomasz C. były, wysoko postawiony urzędnik, któremu proces wytoczyła urzędniczka, a wśród świadków był między innymi prezydent Rybnika Piotr Kuczera. Mężczyzna został skazany na pół roku pozbawienia wolności, w zwieszeniu na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.
Do znęcania dochodziło w Urzędzie Miasta Rybnika od 2019 do 2024 roku. Ewa Wardach sędzia Sądu Rejonowego w Rybniku nie miała wątpliwości że urzędnik jest winny.
Ewa Wardach: Znęcał się psychicznie nad osobą pozostającą w przemijającym stosunku zależności. Poprzez notoryczne przeszkadzanie w miejscu pracy, poniżanie i upokarzanie. Kierowanie niestosownych uwag przy wykorzystaniu wulgaryzmów. Nachalne pokazywanie nagrań w swoim telefonie, robienie zdjęć pomimo braku zgody pokrzywdzonej, wskazywanie gestem czynności seksualnych, które pokrzywdzona miałaby wykonywać. Kierowanie seksistowski zwrotów wobec pokrzywdzonej, dzwonienie poza godzinami pracy w sprawach nieistotnych zawodowo, a ponadto znęcał się fizycznie nad pokrzywdzoną poprzez dwukrotne uderzenie pokrzywdzonej otwartą dłonią w czoło oraz uderzenie pokrzywdzonej kolanem w plecy.
Pokrzywdzona wraz ze swoim obrońcą domagała się roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej kobiety w wysokości 30 tysięcy złotych. Wyrok jest łagodniejszy.
Mimo że czuje satysfakcję, złoże apelację od decyzji sądu
– mówi mecenas Karol Konsek:
Karol Konsek: Sąd uznał w całości argumentację prokuratury i naszą argumentację, że doszło tutaj do przestępstwa znęcania się przez faktycznie przełożonego oskarżonego w tej sprawie. Więc co do zasady wyrok jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. Co do szczegółów, w szczególności jeżeli chodzi o kwestię zadośćuczynienia czy nawiązki, złożę apelację.
Warto było walczyć, choć było to trudne. Mam nadzieję że ta sprawa będzie przestrogą. Gdybym mogła jeszcze raz skierowałabym tę sprawę do sądu
– mówiła tuż po ogłoszeniu wyroku pokrzywdzona urzędniczka:
Jestem mile zaskoczona. Ta sprawa była dla mnie tak ciężka przez tyle lat. Kilka porządnych lat musiałam walczyć sama z systemem. Mam nadzieję, że będzie to przestrogą, ta sytuacja będzie przestrogą, że takie zachowania nie mogą mieć miejsca w żadnym zakładzie pracy. Nie żałuję tego, po prostu zrobiłabym to jeszcze raz, na pewno już bym się nie bała tak jak kiedyś.
Radio 90: To pokazuje, że warto walczyć.
Warto, naprawdę warto. Kosztuje to bardzo dużo zdrowia, ale warto. I proszę wychodzić z cienia, nie bać się. Mamy ogromne pomocy adwokatów. To są naprawdę mądrzy ludzie i trzeba im ufać i walczyć, walczyć.
Urzędnik nie przyznaje się do winy, zarówno on jak i jego obrońca nie chciał komentować wyroku jest on nieprawomocny. A w Sądzie Rejonowym w Rybniku był Arkadiusz Żabka.

Zdaniem prokuratury oskarżony znęcał się nad podległą mu urzędniczką psychicznie i fizycznie. Dwa tygodnie temu, 6 maja wygłoszono mowy końcowe, jak mówił wówczas Radiu 90, mecenas Karol Konsek, pełnomocnik pokrzywdzonej kobiety, zachowanie oskarżonego wypełnia znamiona przestępstwa znęcania się.
Przypomnijmy, jak jeszcze przed rozpoczęciem się procesu, mówiła nam zastępca Prokuratora Rejonowego w Rybniku Malwina Pawela-Szendzielorz, oskarżony znęcał się psychicznie i upokarzał swoją podwładną poprzez notoryczne przeszkadzanie jej w miejscu pracy, poniżenie, upokarzanie, kierowanie niestosownych uwag przy wykorzystaniu wulgaryzmów, nachalne pokazywanie nagrań w swoim telefonie, robienie zdjęć pomimo braku jej zgody. Tomasz C. miał też pokazywać gestami czynności o charakterze seksualnym.
Ponadto prokurator zarzucił urzędnikowi to, że znęcał się nad nią fizycznie, poprzez to, że dwukrotnie uderzył pokrzywdzoną otwartą ręką w czoło, a także kolanem w plecy.
Mobbing w urzędzie? Mowa o „bezprawnych zachowaniach”. Za nami mowy końcowe przed rybnickim sądem