Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Monitoring prawdę ci powie…

Facebook Twitter

Mieszkaniec Rydułtów zgłosił napad i kradzież samochodu, by ukryć kolizję, do której doprowadził będąc pod wpływem alkoholu.

fot.PhotoMIX-Company/ pixabay.com

We wtorek (4.02.) przed 23.00 patrol ruchu drogowego został wezwany do Rydułtów na ulicę Ligonia, gdzie miało dojść do zdarzenia drogowego. Na miejscu zastano mężczyznę, który oświadczył, że przed chwilą na teren jego komisu samochodowego wjechał pojazd marki volkswagen, który podczas cofania uszkodził dwa zaparkowane tam samochody, a następnie odjechał.

W międzyczasie na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który zgłosił, że na stacji benzynowej w Rydułtowach przy ulicy Raciborskiej został napadnięty i skradziono mu samochód. Na miejsce pojechali policjanci z komisariatu, gdzie oczekiwał na nich pijany 52-latek. Oznajmił, że przyjechał swoim volkswagenem na stację, gdzie został napadnięty a następnie sprawca ukradł mu auto. Po przejrzeniu monitoringu okazało się, że do żadnego napadu nie doszło, a pracownicy stacji potwierdzili jedynie, że mężczyzna kupił u nich ćwiartkę wódki.

Policjanci połączyli fakty i wiedzieli już, że mężczyzna sfingował napad, żeby uniknąć odpowiedzialności za kolizję. W trakcie czynności 52-latek sam się w końcu przyznał, że nie doszło do żadnej kradzieży pojazdu, a jedynie brał udział w zdarzeniu drogowym, po którym poszedł na stację by się napić. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 3 promile alkoholu. Okazało się także, że mężczyzna ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdem. Uszkodzony pojazd ujawnili mundurowi pod sklepem na ulicy Raciborskiej, gdzie również znajdowały się kamery. O losie mężczyzny zdecyduje wkrótce sąd.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 9 lipca 2020