Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Musieli wyłączyć pompy. Wodociągi w Pilchowicach apelują o oszczędzanie wody

Facebook Twitter

Duże problemy z wodą mieli końcem ubiegłego miesiąca mieszkańcy Pilchowic. Nawet na stronie internetowej wodociągów pojawiło się specjalne ostrzeżenie w tej sprawie. Wszystko za sprawą suszy i olbrzymich poborów, które nagle wystąpiły.

Choć patrząc za okno, co jakiś czas widzimy padający deszcz, jednak to nie wyrównuje bilansu hydrologicznego w naszym kraju. Susza jest i to mimo pojawiających się opadów.

Apelujemy o natychmiastowe zaprzestanie napełniania basenów oraz podlewania trawników.

Taki apel pojawił się gminie Pilchowice i jak się okazuje, nie był on na wyrost.

Agata Mosiadz-Kramorz: Ta sytuacja akurat, można powiedzieć, ona się powtarza z roku na rok. W gminie Pilchowice dochodzi do tego z reguły w jeden weekend upałów, które się rozpoczynają, ma to związek też z masowym napełnianiem basenów przez mieszkańców. Normalnie sytuacja, jeśli chodzi o zaopatrzenie w wodę naszej gminy, to nie ma takich problemów. My mamy tutaj swoje własne studnie i gmina w 99% jest zaopatrywana w wodę z własnych ujęć. Właśnie w dniu od 24 do 26 nastąpił niesamowicie duży rozbiór wody. O 100% wzrósł rozbiór wody.

– tłumaczy Agata Mosiadz-Kramorz prezes zarządu w Pilchowickim Przedsiębiorstwie Komunalnym.
Pilchowicka stacja uzdatniania na godzinę produkuje około 110 metrów sześciennych wody, w momencie szczytu, pobór wzrósł do 200 metrów sześciennych na godzinę. Groziło to zassaniem przez pompy w studniach powietrza i suchobiegu, musiały one dla bezpieczeństwa zostać wyłączone.

Agata Mosiadz-Kramorz: Bo gdyby pracowały na sucho, też sieć by się zapowietrzyła, trzeba by sieć odpowietrzać, jeździć, odkręcać hydranty. A wiadomo, że nim sieć się napełni, to też jest jakiś czas.

Radio 90: Wy nie macie alternatywy żadnej na takie sytuacje, jesteście uzależnieni od napływu wody tej gruntowej.

Agata Mosiadz-Kramorz: Tak, my na razie mamy 4 studnie swoje, z których zasilana jest całą gminę. Mamy też dodatkowy zbiornik na ul. Sadowej. Też jest na okres tych ciepłych dni napełniany. Jest na 60 m3 zbiornik. W zasadzie nam to zawsze wystarczało, jak tak nagle każdy odkręci oprócz tego normalnego spożycia, to tak jakby się hydranty poodkręcało i ten pobór w drastyczny sposób wzrasta.

Problemy w gminie były przejściowe, ale nie wykluczone, że z nienadejściem fali upałów, kiedy kolejne osoby będą chciały napełniać wodę do basenów, niskie ciśnienie wody znowu się pojawi. Jak podaje portal Świat Wody aktualnie w Polsce 270 gmin, ogłosiło apel lub zakaz dotyczący użycia wody wodociągowej do celów innych niż bytowe.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj