Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Nie udała się inauguracja nowego sezonu piłkarkom TS ROW-u Rybnik

Facebook Twitter

W niedzielę (09.08.) w pierwszym, historycznym dla klubu meczu na ekstraligowych boiskach, rybniczanki podejmowały Śląsk Wrocław. Spotkanie na stadionie w Niedobczycach, które odbyło się bez udziału kibiców, przegrały 1:2.

W pierwszej połowie zespół z Rybnika przeważał na boisku, już w 16. minucie meczu gola zdobyła Stanislava Liskowa. Pod koniec tej części gry ta sama zawodniczka nie wykorzystała rzutu karnego. W drugiej odsłonie spotkania lepszy był Śląsk, który zdobył dwa gole i zgarnął trzy punty.

Szkoda, nie tak miała wyglądać ta inauguracja

-mówiła po meczu zawodniczka TS ROW-u, Patrycja Matla.

W pierwszej połowie meczu zagrałyśmy bardzo dobre 45 minut. W drugiej połowie – uważam- zabrakło nam siły i to był taki główny czynnik, który zadecydował o tym, że dzisiaj Wrocław wyjeżdża z trzema punktami. Taka jest piłkna nożna, trzeba wykorzystywać sytuację i szanse, które mamy w meczu, inaczej się może skończyć to przegraną. Na pewno wyciągniemy wnioski, miałyśmy jeszcze inne sytuacje, które mieliśmy wykorzystać, karne to nie była nasza jedyna okazja, także myślę, że dopracujemy to i się przygotujemy na następne spotkanie

– dodaje Patrycja Malta.

Straconych punktów żałowała także kapitan TS ROW-u, Edyta Botor:

Miałyśmy inne plany na tę inaugurację, no ale niestety, może trochę sił zabrakło, trochę nam brakuje jeszcze doświadczenia i ogrania takiego boiskowego, no ale nie poddajemy się, jest jeszcze dużo meczów, żeby udowodnić to, że my zasługujemy, żeby w ekstralidze grać. Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie ciężko przeskoczyć z tej pierwszej ligi do tej klasy wyżej, że to jest duża różnica poziomów. Nie było najgorzej, ale wiadomo, że wszyscy chcieliśmy zacząć inaugurację od trzech punktów, nie udało się ani jednego wywalczyć. Będziemy walczyć dalej.

Zły po meczu był także szkoleniowiec zespołu z Rybnika, Łukasz Wojtala:

Nie da ukryć się złości po tym pierwszym spotkaniu, ponieważ tak, jak sobie zaplanowaliśmy, tak ten mecz się rozpoczął. Szybko zdobyta bramka, później stworzyliśmy sobie sytuację- rzut karny, uderzenie w poprzeczkę, trzy bardzo groźne sytuacje, niestety niezamienione na bramkę. Po przerwie było widać, że przeciwnik Śląska Wrocław jest zdecydowanie bardziej doświadczony na tym poziomie. Umiał mądrzej utrzymać piłkę, konsekwentnie dążył do zdobycia bramki wyrównującej, co w konsekwencji im się udało. Potem dołożyli drugą i mecz zakończył się wynikiem 1:2.

W kolejnym meczu w niedziele (16.08.) TS ROW zmierzy się na wyjeździe z GKS Katowice.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj