Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Nowa dyrektor, nowe nadzieje na uzdrowienie sytuacji. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu szykuje plan naprawczy

Jestem przeciwna połączeniu z Centrum Krwiodawstwa w Katowicach, chcę przygotować plan naprawczy i doprowadzić placówkę do stabilnej sytuacji finansowej - mówi Roksana Pytlik, nowa dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu / fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:29

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu czekają zmiany?

Pod koniec ubiegłego roku zadłużenie RCKiK wynosiło 15 mln złotych, wówczas pojawił się pomysł połączenia z Regionalnym Centrum w Katowicach. Spotkało się to, ze sprzeciwem załogi i związków zawodowych. Od kilku miesięcy budynki w Raciborzu oraz oddziałach terenowych w Rybniku, Wodzisławiu Śląskim i Jastrzębiu Zdroju są oflagowane. Mam nadzieję na wyjście z tej kryzysowej sytuacji – mówi szefowa placówki:

Radio 90: Pani ma uratować to przedsiębiorstwo?

Roksana Pytlik: Myślę, że słowo uratować to jest za dużo powiedziane. Ja bym bardziej to określiła, że doprowadzić do sytuacji, w której Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, w kolejnym roku będzie funkcjonować stabilnie pod względem ekonomicznym i finansowym. Będzie to bardzo trudne, dlatego że  zobowiązania które są, zapewne będą jeszcze się za nami ciągnąć, aczkolwiek racjonalny sposób prowadzenia tej  instytucji, w sposób przemyślany myślę, że pozwoli nam na stopniowe wychodzenie z tej bardzo trudnej, kryzysowej sytuacji.

Roksana Pytlik, szefowa RCKiK w Raciborzu / fot. Radio 90

W poniedziałek (21.07.) ma dojść do pierwszego spotkania nowej dyrektor ze związkami zawodowymi. Jak mówi w rozmowie z Arkadiuszem Żabką dyrektor placówki, nie ma jej zgody na połączenie z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach:

Radio 90: Pani mówi zdecydowane „nie” planom połączenia?

Roksana Pytlik: Tak. Po pierwsze uważam, że nie jest to dobre rozwiązanie dla naszego regionu, bo jesteśmy centrum, które zatrudnia blisko stu pracowników, a po drugie i najważniejsze uważam: realizujemy zadania z zakresu ustawy o publicznej służbie krwi, czyli zaopatrujemy nasz region w krew, składniki krwiopochodne, więc patrząc na to logistycznie i patrząc na bezpieczeństwo nasze, mieszkańców naszego regionu, uważam  że funkcjonowanie centrum jako oddzielnej jednostki jest jak najbardziej uzasadnione.

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu ma trzy miesiące na przygotowanie planu naprawczego dla placówki:

Roksana Pytlik: Na ten moment nie ma w ogóle o tym mowy, aby Regionalne Centrum Raciborskie zostało połączone z Katowicami. Warunkiem oczywiście jest przygotowanie planu naprawczego, zaproponowanie odpowiednich, racjonalnych rozwiązań, które pozwolą funkcjonowaniu tej jednostki jako samodzielnemu podmiotowi zarówno w tym roku, jak i w latach kolejnych.

Dodajmy, że Roksana Pytlik to była zastępczyni burmistrza Kuźni Raciborskiej. W czerwcu wygrała konkurs na to stanowisko i została powołana przez Ministerstwo Zdrowia na najbliższe 6 lat, by pokierować placówką. Poprzednia dyrektor Gizela Kowol została odwołana w grudniu ubiegłego roku, przez kilka miesięcy jej obowiązki pełnił Adam Rajman.

Czytaj także:

REKLAMA