StartWiadomości Wiadomości dnia

O włos od tragedii w Wodzisławiu

Część autobusu utknęła na torowisku. Jak powiedział Radiu 90 Jacek Karniewski rzecznik PKP PLK: do zderzenia ze składem relacji Katowice-Bogumin nie doszło, bo dobrze zadziałał system sygnalizacji stosowany na torach.

Kilometr przed przejazdem maszynista zauważył sygnał, tarczę która informuje o problemach na przejeździe. To obliguje zawsze do zwolnienia prędkości składu do 20 km/h. Telefoniczną informację o problemach otrzymał także od dyżurnego ruchu, jednocześnie o zagrożeniu na przejeździe informowano na numer alarmowy 112. Jacek Karniewski przypomina, że na każdym przejeździe znajdują się żółte naklejki, na których są jego numery oraz telefony alarmowe. Ostatecznie skład zatrzymał się 10 metrów przed autobusem.

Z naszych informacji wynika, że pojazd był pusty, a pociągiem jechało 8 pasażerów. Nikomu nic się nie stało. Autobus udało się usunąć z torowiska po godz. 6.00.

Zostaw komentarz