Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Odbył się kolejny Bieg Ogniowy w Żorach. Nocą przez miasto pobiegło prawie 700 osób! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowa atmosfera, ogień na trasie i blisko 700 biegaczy i biegaczek na starcie. Za nami 13. już Żorski Bieg Ogniowy. To impreza która na stałe wpisała się już w obchody Święta Ogniowego w Żorach.

Bieg Ogniowy w Żorach
fot. MOSiR Żory

Szacowany czas czytania: 03:23

Odbył się kolejny Bieg Ogniowy w Żorach. Pobiegło blisko 700 osób!

W tym roku walka o zwycięstwo była zacięta, najlepsi walczyli także z czasem, organizatorzy przewidzieli bowiem wysokie nagrody pieniężne za pobicie rekordu trasy.

Wśród mężczyzn najszybszy był Rybniczanin Mateusz Mrówka, któremu ukończenie biegu zajęło dokładnie 15 minut i 1 sekundę. To oznacza, że zabrakło mu 6 sekund do pobicia jej rekordu.

Nowy rekord trasy Żorskiego Biegu Ogniowego wśród pań ustanowiła z kolei mieszkanka Jankowic, Sylwia Indeka. Pięć kilometrów pokonała ona w 16 minut i 43 sekundy. To czas o 42 sekundy lepszy od dotychczasowego rekordu, który także należał do Jankowiczanki.

Sylwia Indeka: Rekord trasy. Cieszę się bardzo.

Radio 90: Rekord trasy pobity i to znacznie. Jak to się robi?

Sylwia Indeka: Nie wiem, byłam głodna, tak się to robi. A tak serio – trenuję już długo, więc ma to jakieś tam swoje teraz efekty. Fajnie, że pogoda dopisała, kibice dopisali, fajne zawody zrobione mimo ciężkiej trasy. Fajna aura była. Imponuje mi zawsze ta namiastka historyczna. Naprawdę imponujące zawody i z perspektywy organizacyjnej bardzo fajnie. Polecam.

Sylwia Indeka, zwyciężczyni 13. Żorskiego Biegu Ogniowego wśród pań, która przy okazji ustanowiła nowy rekord trasy w zmaganiach kobiet / fot. Radio 90

Z numerem 1 pobiegł wiceprzewodniczący rady miasta w Żorach, Kamil Owczarek.

Kamil Owczarek: Trzynasty udało mi się przebiec i w całkiem niezłym czasem jak na moje możliwości. Tak,że jestem zadowolony z dzisiejszego biegu.

Radio 90: Czyli uczestniczył pan we wszystkich edycjach.

Kamil Owczarek: Tak się składa, że mam takie szczęście, że akurat 11 maja jestem w Żorach, uczestniczę w obchodach święta ogniowego i to jest idealna rozrywka dla mnie i relaks na zakończenie oficjalnych obchodów. Bieg daje dużo emocji. Przede wszystkim się biegnie wieczorem, więc dla biegaczy nie ma słońca, czyli warunki są z reguły bardzo fajne, a dodatkowo w kilku miejscach na trasie są płomienie ognia. I to robi super wrażenie.

Kamil Owczarek, wiceprzewodniczący Rady Miasta w Żorach, co roku bierze udział w Żorskim Biegu Ogniowym / fot. Radio 90

Łatwo nie było – dodawali uczestnicy biegu Asia z Żor i Kuba z Chrzanowa.

Ja byłam dzisiaj trochę zmęczona, ogólnie dwa miesiące miałam ciężkie, więc nie liczyłam, że połamie 20 minut, ale się udało. Tak, że na tej trasie, bo jest taka dość ciężka, bo jednak są dwa podbiegi to jestem zadowolona.

Jedyne co mi przychodzi do głowy ciężka trasa, bo dwa podbiegi. Raczej staram się wybierać biegi z płaskimi trasami. Stwierdziłem, że można się pokusić dzisiaj o pościganie, no i udało się trzecie miejsce w kategorii wygrać.

Asia z Żor i Kuba z Chrzanowa, jedni z kilkuset uczestników 13. Żorskiego Biegu Ogniowego / fot. Radio 90

Bieg odbył się przy dobre pogodzie, dopiero końcówkę dekoracji najlepszych storpedowała burza. Najważniejsza była rywalizacja – mówił dyrektor żorskiego MOSiR-u, Marek Utrata.

Marek Utrata: 700 osób na starcie. Limit wyczerpany dużo, dużo wcześniej, przed zamknięciem biegu. Pogoda dopisała do praktycznie samych ostatnich chwil, tylko ta końcówka nam pokrzyżowała plany, ale myślę, że lokalizacja Muzeum Miejskie, to gdzie mieścimy się w tej chwili, gdzie była ceremonia też ciekawe dla biegaczy coś nowego poznali w mieście, tym bardziej, że muzeum obchodzi 25 lat – jubileusz w tym roku, więc bieg jak najbardziej uważam za udany.

Marek Utrata, dyrektor MOSiR-u w Żorach / fot. Radio 90

Zobaczcie zdjęcia z tegorocznej edycji Żorskiego Biegu Ogniowego (fot. MOSiR Żory, Radio 90):

Autor: Robert Krzyżaniak

REKLAMA