Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Odkopali synagogę, a teraz muszą ją zasypać, bo tak jest zgodnie z przepisami

Facebook Twitter

Odkryta w 160 rocznicę jej powstania. Niestety, zamiast uroczystych obchodów, ponownie zostanie przykryta ziemią. Bo tak nakazują unijne przepisy. A mowa o skoczowskiej synagodze, na której fundamenty natrafiono w czasie modernizacji skweru przy Małym Rynku.

Według założeń urzędników odnowiona ma być tam zieleń, ustawione zostaną nowe ławki. Z taką decyzją nie potrafią pogodzić się lokalni historycy:

Należy to zabezpieczyć i zostawić, są możliwości przykrycia tego przezroczystymi płytami, ale okazuje się, że jeżeli to jest projekt unijny, to go nie można zmienić. Mieliśmy możliwość zrobić kolejną, 160 rocznicę zbudowania synagogi, która nam się nagle na tą rocznicę odsłoniła, przynajmniej w takiej postaci jaka może być. Znów mogli Żydzi przyjechać do Skoczowa z wszystkich stron świata – od Kanady aż po Australię. Zmarnowaliśmy tą okazję przez bezduszność urzędników, którzy bardziej boją się przepisów unijnych niż troszczą o lokalne dziedzictwo.

mówi Halina Szotek, emerytowana dyrektorka skoczowskiego muzeum. Fundamenty zostały sfotografowane, zabezpieczone według zaleceń konserwatora zabytków i zostaną zasypane. Choć jak usłyszeliśmy w Urzędzie Miejskim w Skoczowie: do tematu zawsze można wrócić, teraz to niemożliwe, bo w związku z unijnym dofinansowaniem do końca lata trzeba skończyć modernizację parku. Czas goni, nie ma go na zmiany w projekcie. A synagoga została wybudowana w 1853 roku:

Tutejsi Żydzi, jak tylko powstała możliwość organizowania się, natychmiast pomyśleli o tym, by stworzyć sobie tutaj Dom Modlitwy. Kupili od miejscowego rymarza, Franza Szperlinga, działkę 106 przy późniejszej ulicy Kolejowej i zaczęli walczyć o pozwolenie na budowę. Znaleźli sobie znanego architekta Gelingera, który im opracował ambitny projekt, gdzie miał być nie tylko Dom Modlitwy, czyli synagoga, ale także szkoła talmudyczna. I miejsca dla rabina i kantora.

W czasie budowy okazało się jednak, że projekt trzeba ograniczyć ze względu na wysokie koszty. Gmina żydowska powstała w Skoczowie 40 lat później. I funkcjonowała do momentu wybuchu drugiej wojny światowej:

W roku 1940 Niemcy dokonali kilku takich rzeczy, które powiedzmy im przeszkadzały: usunęli z rynku figurę Jana Sarkandra, usunęli krzyż, który tam stał od XVIII wieku, rozebrali hotel, który był w pobliżu synagogi, a tam zaplanowali sobie wybudowanie kino-teatru, bo wiadomo, że synagoga miała zniknąć. Rozebrano ją, ale nie wybrano gruntów. Ciekawe jest to, że ta sama skoczowska firma budowlana i projektowa Juliusza Stryckiego, oni przebudowywali tą synagogę w 1901, a potem w 1940 ją rozbierali.

Warto przypomnieć, że w czasach, kiedy skoczowska synagoga jeszcze funkcjonowała, przy okazji uroczystości państwowych: 3 maja i 11 listopada, do środka żydowskiego domu modlitwy mogli wejść i wziąć udział w nabożeństwie także katolicy i ewangelicy. A jak wyglądała synagoga teraz można zobaczyć na zdjęciach:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj