Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Opowieści o regionie: inwazja kormoranów? Ornitolog Tomek Sczansny znad stawów w regionie [PODCAST]

Skąd tyle kormoranów u nas? Nigdy nie było ich tak dużo! Słuchacze Radia 90 piszą: "Inwazja kormoranów". Ornitolog Tomasz Sczansny ruszył w teren, posłuchajcie jego relacji znad stawów w regionie.

Staw zimą/ fot. T.Sczansny

Szacowany czas czytania: 03:59

Opowieści o regionie: inwazja kormoranów?

Inwazja kormoranów? Co powinniśmy widzieć o tych ptakach

Tomasz Sczansny: Kormorany nie grzeszą urodą, to dość duży ptak, ma prawie trzy kilogramy, rozpiętość skrzydeł półtorej metra. Wydawać by się mogło, że upierzenie jest całe czarne, chociaż jak światło odpowiednio zaświeci, no to widać właśnie takie metaliczne fiolety czy zielenie. Ma też zielone oczy, ma bardzo zaostrzony dziób, wręcz taki haczykowaty jak pirat, te swoją zamienną rękę. No ale też jest takim piratem nieco, bo mogłoby się wydawać, że robi spustoszenie wśród ryb, tak wiele osób myśli.

Kormorany/ fot. T. Sczansny

Tomasz Sczansny: Jest wyjątkowym pływakiem. Można by go porównać tak naprawdę chyba tylko z pingwinem, jeżeli chodzi o te zdolności pływania, na lądzie porusza się bardzo niezdarnie, nogi ma umiejscowione bardzo z tyłu. Właśnie chodzenie po brzegu nie jest dla niego zbyt łatwe. Natomiast w wodzie te stopy działają jak taka turbina, wydłuża swoje ciało, przez co jest bardzo opływowe i nie macha tak jak pingwin pod wodą i jeszcze skrzydłami, tylko używa samych nóg. No i potrafi rozwinąć dość dużą prędkość, bo tam średnio jest około 7 kilometrów na godzinę, ale jak się bardzo postara to nawet i 14 kilometrów na godzinę goniąc właśnie za rybami.

Radio 90: On głęboko potrafi zejść pod tą wodę?

Tomasz Sczansny: Średnio to jest około 6 metrów. Czytałem w niektórych publikacjach, że byłby w stanie nawet na 60, ale nie ma takiej potrzeby. Zwykle nie poluje sam, kiedy woda jest mętna i on nie radzi sobie, no to potrafią polować całymi stadami. Te ptaki, które nurkują głębiej, wyganiają te ryby na górę, gdzie czekają już inne osobniki, które potrafią złapać te ryby. My najczęściej widzimy je właśnie z dużymi rybami, bo w momencie, kiedy on ma problem z połknięciem takiej ryby,  to wypływa z nią na powierzchnię wody, ale okazuje się, że one głównie zjadają ryby do 10 centymetrów. Z tym, że one są zjadane pod wodą. My tego nie widzimy. I średnie takie zapotrzebowanie to około 700 gramów. Oczywiście potrafi tą rybę większą zjeść, wtedy ma dłuższe przerwy. Ale takim leniem jest nieco, bo nie poluje zbyt długo w ciągu dnia, bo to zaledwie godzinę, a resztę czasu spędza na suszeniu skrzydeł.

Kormorany/ fot. T.Sczansny

Radio 90: Jak mieszkają kormorany, mają gniazda na drzewach?

Tomasz Sczansny: Tak, one gniazdują kolonijnie. Takich kolonii jest około 70 w Polsce, cała populacja jest szacowana na około 30 tysięcy par, czyli razy dwa, powiedzmy 60 tysięcy ptaków. Tak mniej więcej. Oczywiście są ptaki jeszcze zalatujące. Czasami zdarzają się takie gniazda, które są bardzo nisko. Natomiast ptaki mają taki kałomocz, wydzielają jakby wszystko na raz, kolonię widać prawie z kosmosu, można powiedzieć. Na pewno całą taką kolonię widać na zdjęciach satelitarnych. To sobie możemy zobaczyć na zbiorniku Goczałkowickim, tam gdzie Wisła wypływa do zbiornika, tam właśnie gniazdują kormorany. Na zdjęciach widać, że to jest po prostu całe białe. Często te drzewa tracą liście, gorzej radzą sobie drzewa iglaste, liściaste drzewa jednak tracą liście na zimę, starają się jakoś odbudować, iglaste tego nie potrafią, więc te drzewa zwykle są wręcz suche, łamią się.

Kolonia kormoranów/ fot. T. Sczansny

Tomasz Sczansny: Kormorany są doskonałymi łowcami, świadczy o tym fakt, że w Chinach się je hoduje i mieszkają blisko człowieka. Wręcz są tresowane i wykorzystywano do połowu ryb. Rybacy razem z tymi kormoranami wypływają na wodę, wypuszczają je tak, żeby złapać ryby dla siebie. A jak to robią, żeby taki kormoran nie połknął tej ryby? Albo robią taką pętlę na szyi, albo takie pierścienie zakładają. Więc one potrafią je złapać, ale nie potrafią ich przełknąć.

Radio 90: Skoro można je wytresować, to znaczy, że są inteligentnymi ptakami.

Tomasz Sczansny: Tak, są inteligentnymi ptakami dlatego, że potrafią ze sobą współpracować podczas polowania. Oczywiście te, które ganiają ryby nie zjedzą jej, więc one być może później się zamieniają, że te gonią, a później następne sobie jedzą.

Opowieści o regionie: zobacz poprzedni odcinek

Opowieści o regionie: dostojne myszołowy. Piękne ptaki na słupkach przy drogach [PODCAST]

Autorka Małgorzata Kmieciak

REKLAMA