Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Opowieści o regionie: koło filmowe w MDK w Rybniku czyli jak rozmawiać o dobrym kinie [PODCAST]

O oglądaniu dobrych filmów, o świetnych "Rzeczach niezbędnych" Kamili Tarabury, o kompleksach prowincji w programie Opowieści o regionie, Małgorzata Kmieciak rozmawiała z Ewą Klonowską. Filmoznawczyni prowadzi koło filmowe w MDK w Rybniku, wprowadzając do świata kina kolejne pokolenia.

Szacowany czas czytania: 02:35

Opowieści o regionie

Ewa Klonowska jest nauczycielką, pracuję w Młodzieżowym Domu Kultury w Rybniku, gdzie prowadzi koło filmowe, filmoznawczyni i liderka Filmoteki Szkolnej.

Ewa Klonowska: Jeszcze będę tu promowała ten projekt, chociaż niedawno upadł, ale ma szansę, że do szkół wrócą zajęcia filmowe.

Kamila Tarabura, reżyserka pochodząca z Rybnika, między innymi w wywiadzie dla Radia 90 mówiła, że weszła w film, weszła w kino dzięki warsztatom u Ewy Klonowski, posłuchajcie:

Kamila Tarabura podczas pokazu jej filmu w DKF Ekran

Ewa Klonowska: Ja już mówiłam bezpośrednio po premierze Kamili, że jestem bardzo zaskoczona filmem na plus. Gratuluję jej tego obrazu, bo mnie bardzo poruszył. Nie warto oglądać tego, co nam „nic nie robi”, tylko trzeba zobaczyć coś, co po prostu w nas zostanie. I myślę, że ten film Kamili od poniedziałku ze mną jest, poszczególne sceny rozpracowuję sobie w pamięci.

Radio 90: Pracuje pani z młodzieżą od dawna. Czy młodzież chce takich filmów? Chce dzisiaj oglądać, poznawać takie kadry, które z nimi zostają?

Ewa Klonowska: To jest problem, chyba nie tylko mój, bo kultura współczesna, kultura masowa karmi się jakby własnymi ogonami. Mamy pełno sequeli, prequeli. Lubimy to, co znamy, „jak mogę lubić coś, czego nie znam”. Zawsze wyszukuję takie projekty albo niezależnych kinematografii, albo coś takiego, co by na pewno nie było w głównym nurcie, w głównym obiegu filmowym. Na pewno jest dla nich trudne, na pewno trudniejsze dla nich dzisiaj niż dla Kamili, powiedzmy kilkanaście lat temu. Ta młodzież, która jest w tej chwili u mnie na zajęciach, ma przyzwyczajenia już telenoweli, seriali, dokumenty, prawda, fałsz to jest gdzieś tam pomieszane ze sobą. Więc na pewno jest trudniej.

Radio 90: Gdy panią zapraszałam do studia, to pani powiedziała: „Tak, przyjdę, bo to zawsze jest okazja, żeby edukować”. Robi na nich wrażenie, gdy się młodym ludziom powie: „Patrzcie, ta dziewczyna zaczynała tak, jak Wy, jest z Rybnika i zrobiła taki film”?

Ewa Klonowska: Byłam na premierze w Rybniku z moimi uczniami obecnymi, którzy teraz przychodzą do mnie na zajęcia filmowe w MDK. Ja mówię: „Słuchajcie, wiecie, ona do mnie chodziła. Zobaczcie, tak na dobrą sprawę można powiedzieć, że to jest wasza starsza koleżanka”. Nie chcieli uwierzyć, bo przecież my nie musimy mieć kompleksu Rybnika, kompleksu prowincji, że my nie wiemy, nie możemy, nam się nie uda, nie możemy się odezwać i tak dalej.

Posłuchaj o projekcie Filmoteki Szkolnej:

Czytaj także:

REKLAMA