Radio 90 logo

MUZYKA WYBRANA DLA CIEBIE • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Opowieści o regionie: żołna. Posłuchajcie o rajskim ptaku z regionu [PODCAST]

Facebook Twitter

Czy wiecie, że w naszym regionie można obserwować rajskie ptaki? Posłuchajcie gdzie ich szukać, gdzie wypatrywać i zobaczcie na zdjęciach jakie są przepiękne. Ornitolog Tomasz Sczansny w programie Opowieści o regionie opowiedział nam o żołnach.

Żołna/ fot.T.Sczansny

Opowieści o regionie: posłuchaj wszystkich części

Opowieści o regionie: żołna

Tomasz Sczansny: Dziś o rajskim ptaku. Tak naprawdę są cztery gatunki u nas w Polsce, bo jest taki szmaragd polskich rzek, czyli zimorodek, taki piękny lazurowy, grający jak flet czyli wilga, którą pewnie każdy słyszał. Jest bardzo rzadka kraska, której jest tylko 30 par, a my dziś będziemy mówić o tym ostatnim, czyli o żołnie.

Żołna

Żołna/ fot.T.Sczansny

Tomasz Sczansny: To jest ptak wyjątkowej urody. Jest bardzo kolorowy i kontrastowy i spód ciała ma wręcz taki lazurowy, niebieski. Często lata na takim bezchmurnym niebie i niełatwo go wtedy zauważyć. Ale ma też kolory żółte, co czasami przypomina grudki gliny, kiedy siedzi gdzieś na ziemi, ale głowa przechodzi od takiego rubinowego po żółty, jakby był taki bardzo, bardzo ognisty, a do tego ma taką czarną przepaskę na oczach. I ta czarna opaska nie świadczy o tym, że to taki bandycki ptak, bo inne gatunki też ją mają, ale właśnie niwelują odbicia światła i oko się tak nie męczy. A oko też jest wyjątkowe, takie jak u żmij…

Radio 90: W jakich krajobrazach ona żyje?

Tomasz Sczansny:Żołna buduje gniazda w skarbach, często np. nad rzekami, ale też przy piaskowniach. I niestety te miejsca często nie wyglądają zbyt uroczo, bo to mogą być skarpy, gdzie kiedyś ktoś wybierał jakąś ziemię albo piach, u podnóża których czasami są śmieci, czasami są jakieś odpady z gospodarstw, ale wśród właśnie tych skarp muszą być łąki i pola bogate w owady. Dlatego, że w wielu językach nazwa żołna nawiązuje do pszczołojada. W ogóle łacińska nazwa oznacza zjadacza pszczół. Czasami w polskich książkach też możemy trafić na pszczołojada, dlatego, że ulubionymi owadami to są wszelkie osy, bąki, ale też motyle, ogólnie owady. Żołna wyspecjalizowała się w łapaniu tych owadów. Jest wyśmienitym lotnikiem, potrafi gonić za nimi. O dziwo nie łapie owadów, które siedzą, a tylko te, które latają. Wybiera te, które mają żądła i jego dziób przypomina nieco takie szczypce, więc łapie w locie takie owady i ich nie połyka, bo mógłby sobie zrobić krzywdę.

Żołna

Żołna/ fot.T.Sczansny

Tomasz Sczansny: Żołna łapie owady z żądłem końcówką tego dzioba, siada na gałęzi, która nazywana jest grzędą, bo on sobie wybiera takie ulubione gałęzie i tego owada o tę gałąź ogłusza, ściska go, przewraca, żeby wycisnąć jad czy żądło i dopiero później go zjeść. Ale grzęda służy także do randkowania, bo często właśnie na tej grzędzie mają miejsce oświadczyny. A te oświadczyny wyglądają tak, że swojej partnerce wręcza właśnie taką ogłoszonego bąka, motyla czy innego owada. I często wygląda to tak, że to ta samica udaje, że w ogóle go nie ma. Obrócona w drugą stronę, samiec próbuje jakoś zwrócić na siebie uwagę, no ale kiedy przyjmie taki powiedzmy to „pierścionek zaręczynowy”, to następuje kopanie norki.

Radio 90: A czy jest różnica między samicą a samca?

Tomasz Sczansny: Nie, tam różnic takich nie ma. Ale jest różnica pomiędzy młodymi, bo one nie są już tak bardzo kontrastowo umaszczone. I kiedy rodzice chcą, żeby te młode już wyleciały z tej norki, to często siadają na tej grzędzie z tym przepięknym np. motylem. Te młode próbują żebrać o ten pokarm, ale rodzic nie podaje i daje taką marchewkę wręcz na kiju i czeka aż one w końcu za tym pokarmem wylecą.

Radio 90: Jak odkryto żołny w Polsce?

Tomasz Sczansny: Była taka sytuacja, że ornitolog jechał pociągiem i rozglądał się, bo to często linie kolejowe biegną po jakichś polach, nieużytkach i zobaczył gdzieś daleko jakieś wyjątkowe ptaki na drutach, bo często one siadają na drutach, skąd polują. No i tak właśnie zlokalizowane były te pierwsze miejsca lęgowe właśnie pod Rzeszowem.

Radio 90: Jak on jest taki kolorowy, to jest łatwym celem…

Tomasz Sczansny: Może się tak wydawać, ale właśnie te kontrastowe upierzenie powoduje, że on nie tak łatwo jest zauważalny w tym krajobrazie. To, że on nawiązuje do takiego rajskiego ptaka i przez to, że poluje na owady, które aktywne są w ciągu dnia, to on też jest aktywny tylko w ciągu dnia. One budzą się razem z motylami np. i wtedy, kiedy są aktywne, to są duże kontrasty ze słońca i on niekoniecznie jest tak łatwy do zauważenia.

Radio 90: To poradź gdzie mamy patrzeć…

Tomasz Sczansny: Ja nie chcę teraz zdradzać takich miejsc, bo to jest tak rzadki ptak. Jeszcze w latach 90. było go tylko 30 par w całej Polsce. W 2021 naliczono 1600 par, ale są w okolicach Orzesza, w okolicach Raciborza. Czasami to są tylko takie pojedyncze pary, aczkolwiek są bardzo społeczne. Tam występuje coś takiego jak altruizm, czyli bezinteresowna pomoc, bo młode, które są z poprzednich lat, albo te, które nie przystępują do lęgów, to karmią młode innej pary. Skąd to wiemy? Bo ptakom zakłada się takie kolorowe obrączki i niejako każdy osobnik jest identyfikowany.

Żołna

Żołna/ fot.T.Sczansny

Tomasz Sczansny: To jest duży ptak, ma koło 30 centymetrów. To nie jest drobne zwierzę. Także polecam wszystkim, którzy teraz słuchają, żeby sobie wpisać w internecie żołna i pewnie zrobicie duże oczy. Żołny są z nami krótko, odlatują do Afryki. Ale można by się zastanawiać to po co one na tak krótki czas do nas przylatują? No ale tutaj nie ma takiej konkurencji jak w Afryce i jednak dzień trwa dużo, dużo dłużej, czasami 16 godzin. No a tam, gdzie zimuje ono, to jest dzień równy nocy, czyli po 12 godzin.

Tomasz Sczansny: Kopanie norki zajmuje aż 20 dni. Kopią więcej norek, żeby zrobić takie atrapy, żeby kiedy drapieżnik będzie chciał zaatakować, to nie będzie wiedział, do której norki powinien uderzyć. To są pojedyncze norki, takiej głębokości, powiedzmy półtorej metra. Czasami jak kopią i trafią na jakieś kamienie albo korzenie, to muszą przystąpić do kopania innej. Ale te atrapy też są ważne. I taka jedna para obliczono, że czasami potrafi wykopać nawet aż do 10 kilogramów materiału.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj