Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Pawłowice: Wstrzymane zapisy na szczepienia. Preparatu przychodzi za mało

Facebook Twitter

Grafik wypełniony do końca maja i brak możliwości zapisów. Tak wygląda sytuacja w jedynym punkcie szczepień w Pawłowicach. Kolejka zapisanych jest długa, ale sytuacja ciągle się zmienia – słyszymy w przychodni.

fot. pixabay.com

Nie można się zapisać, nie wiemy kiedy będzie szczepienie

– alarmują nasi słuchacze.

Renata Ćmok: Szczepimy na bieżąco, ale lista osób zapisanych jest bardzo długa

– mówi przełożona pielęgniarek w NZOZ „Zdrowie” w jedynym punkcie w gminie. Problemem jest dystrybucja szczepionek, przychodnia po prostu otrzymuje ich za mało. Agencja Rezerw Materiałowych, która rozdziela preparat zaproponował nam 50 dawek szczepionek raz na trzy tygodnie. To niewiele – przyznaje Ćmok:

Renata Ćmok: Staramy się, żeby dali nam więcej. Tyle osób mogłam tylko napisać na ten tydzień. (…) To są znowu telefony, to są maile, to są zamówienia, żeby dali nam więcej, bo my przygotowaliśmy się, zaczęliśmy szczepić małe ilości i teraz już wiemy jak to wygląda, wiemy jak postępować. Mamy już na tyle doświadczenia, że możemy więcej osób szczepić, ale te szczepionki musimy dostać.

Przychodnia ma listę osób chętnych do zaszczepienia, ale okazało się, że musi ona uwzględnić także osoby z zewnątrz:

Renata Ćmok: Dostałam informację z ministerstwa, że wszystkie moje terminy, które ja sobie stworzyłam dla naszych pacjentów zostają uruchomione jako zewnętrzne dla pacjentów z infolinii i w tym momencie zaczęła się taka walka z czasem. Tych pacjentów, których już miałam zapisanych w zeszycie, którzy przychodzili, trwało dwie godziny, tak 300 osób zapisanych. No i w tym momencie uruchomili następne roczniki i pacjenci zdziwieni, że jak to nie ma. Na razie nie ma, staramy się o więcej.

Są też takie sytuacje jak w weekend, kiedy nagle okazało się, że trzeba zaszczepić 100 dodatkowych pacjentów, bo tak wskazał system NFZ

Renata Ćmok: Z dnia na dzień dostajemy nagle dodatkową pulę szczepionek, którą trzeba wykorzystać, zapisujemy więc dodatkowe osoby z gminy

– dodaje pielęgniarka:

Renata Ćmok: Zadzwonili do nas z Narodowego Funduszu Zdrowia czy my jesteśmy w stanie tych ludzi wyszczepić, bo mamy tyle zapisanych. Ja mówię, że ja mam zapisany w mojej rejestracji 24 pacjentów i nie wiem skąd on wziął więcej, po prostu jakiś błąd systemu wyskoczył, wiadomo, może się zdarzyć, więc zgodziliśmy się. No i przyszłam do pracy, dostałam informację z systemu dystrybucji szczepionek, że oni nam więcej dają, a więc znowu zrobiłam grafik i znowu rozpisałam więcej osób. (…)

Jak przyznaje pielęgniarka, problemem jest nie tylko brak szczepionek. Samo szczepienie trwa krótko, ale cała procedura jest o wiele dłuższa.

Renata Ćmok: Pacjenta trzeba zbadać, osobom starszym dodatkowo mierzymy ciśnienie, musi być rozmowa z lekarzem.

Przypomina także o istotnej kwestii:

Seniorzy pamiętajcie, że wyjście na szczepienie to nie wydarzenie towarzyskie – mówi:

Renata Ćmok: Najważniejsze jest to, żeby pacjenci pamiętali, że w przychodni mają zachować najwyższe środki ostrożności – mają odkażać te ręce i mają nie rozmawiać, mają zachować te odstępy, bo jest drugi rok pandemii, a pacjenci przychodzą szczęśliwi, że w końcu mogli przyjść sobie porozmawiać, podzielić się różnymi informacjami i szczęściem, że są szczepieni i nie przestrzegają tych zasad.

W Pawłowicach liczą, że po świętach dawki szczepionek będą z większą regularnością i w większych dawkach trafiać do przychodni. Mają pojawić się także szczepionki jednodawkowe, przychodnia planuje je stosować w weekendy, aby osoby pracujące nie musiały brać urlopów.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj