Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Piłkarze III ligi rozpoczęli nowy sezon. Jak grały zespoły z Pawłowic i Rybnika?

Facebook Twitter

Zarówno Pniówek Pawłowice jak i ROW Rybnik zremisowały swoje spotkania 1:1. Piłkarze z Pawłowic podejmowali w sobotę (1.08.) na własnym stadionie Piast Żmigórd. W Rybniku na stadionie przy ulicy Gliwickiej ROW walczył z Rekordem Bielsko-Biała.

Piłkarze z Pawłowic podejmowali w sobotę (1.08.) na własnym stadionie Piast Żmigórd. Prowadzili po golu Wojciech Caniboła z 58. minuty, jednak goście wyrównali na 9 minut przed końcem spotkania.

www.facebook.com/gkspniowek74

W Rybniku na stadionie przy ulicy Gliwickiej ROW walczył z Rekordem Bielsko-Biała. Rybniczanie też prowadzili. Gola w 40. minucie zdobył Piotr Pacholski. W drugiej części meczu bielszczanie wykorzystali rzut karny i mecz zakończył się podziałem punktów.

Szkoda bo była szansa na wygraną

– mówił po meczu strzelec gola dla ROW-u:

Można powiedzieć, że tradycyjnie inauguracji nie zaczynamy od zwycięstwa. Chcieliśmy to fatum przełamać, było blisko, niestety. Strzeliłem bramkę, ale również sprowokowałem rzut karny, po którym wpadła bramka wyrównująca. Chcieliśmy tutaj zaprezentować, przede wszystkim, mądrą piłkę, staramy się bardziej taktycznie podejść do meczu, przede wszystkim pilnować swoich tyłów i stawiać na kontry. Połowicznie się to udało dzisiaj, trzeba szanować ten punkt i grać dalej.

Nie do końca zadowolony z remisu był także pomocnik ROW-u, Marcin Wodecki:

Jest może taki niedosyt, bo prowadziliśmy 1:0 i ten karny tak niepotrzebnie. Zdarza się, trudno. Trzeba wnioski wyciągnąć, bo mogliśmy ten pierwszy mecz wygrać. Remis, trzeba się z niego cieszyć. Były sytuacje, że  mogliśmy więcej bramek strzelić. Jest niedosyt (…).

Pomimo podziału punktów, trener zespołu z Rybnika Roland Buchała dobrze oceniał grę swoich podopiecznych:

Zdecydowanie dużo lepszy występ, wyciągnęliśmy wnioski po meczu z Pawłowicami, graliśmy całkiem inna piłkę niż w ostatnim meczu, objęliśmy prowadzenie, w drugiej połowie mieliśmy trzy sytuacje na to, by strzelić drugą bramkę, niestety się nie udało. Tak naprawdę my sami sobie strzeliliśmy bramkę, bo zawodnik, który oddawał strzał już tej piłki nie trafił i sprowokowaliśmy rzut karny (…).

Dodajmy, że w drugiej kolejce spotkań tego sezonu, w najbliższą sobotę (8.08.) Pniówek zagra na wyjeździe ze Ślęzą Wrocław, a ROW także w wyjazdowym spotkaniu zmierzy się z beniaminkiem, Polonią Nysa.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj