Pleśń i grzyb na ścianach, mimo remontu. Mieszkańcy stuletniej kamienicy narzekają na przeprowadzone prace
Mimo remontu piwnic, grzyb i pleśń dalej jest na ścianach. Oczekujemy właściwych prac ze strony Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Rybniku - mówi jeden z lokatorów kamienicy przy ulicy Hallera.

Szacowany czas czytania: 04:11
Grzyb na ścianach – remont był, mieszkańcy niezadowoleni

Budynek obok rybnickiego targowiska liczy sobie ponad 100 lat. W 2014 roku przeszedł termomodernizację. O ile jego widok z zewnątrz nie budzi zastrzeżeń, o tyle w środku już tak.
Klatki schodowe nie były odnawiane od wielu lat, a w piwnicach pojawiała się woda i wilgoć, sypały się też stropy piwniczne. W końcu ZGM wyremontował piwnice. Niestety grzyb pojawia się nadal na ścianach, w związku z tym mieszkańcy z nich nie korzystają
Piwnice miały być oddane do użytku. Do dnia dzisiejszego nie wiemy, czy piwnice nadają się, czy się nie nadają, ale gołym okiem widać to, że piwnice są zapleśniałe. Osadzająca się wilgoć i tynk odpadający z otworów wentylacyjnych. Odkrywają się też belki nośne nieszczęsne, które miały być zreperowane, a niestety zostały jakieś podpory tam. Mieszkamy jak praktycznie na kopalni. Jest na stronie Urzędu Miasta taki dokument, opracowana została dokumentacja projektowo kosztorysowa na wykonanie hydroizolacji piwnic z opracowaniem technologii obniżenia poziomu wody gruntowej wraz z robotami towarzyszącymi. Do dnia dzisiejszego nie zostało to zrobione, no i nie widzimy efektu. Niestety ta woda będzie w dalszym ciągu tutaj podmywała.

Lokatorzy na czas remontu przenieśli rzeczy z piwnic na strych. Tymczasem do końca tygodnia mają je przenieść z powrotem z uwagi na to, że może to zagrażać bezpieczeństwu przeciwpożarowemu.
Jesteśmy zdziwieni, bo sam Zakład Gospodarki Komunalnej nam je tam wniósł i zabezpieczył podczas tego remontu piwnic, a teraz nakazuje wyniesienie bez żadnej pomocy. Tym bardziej że jesteśmy też osobami niepełnosprawnymi z dziećmi. Nie widzimy pomocy z tej strony. Napisaliśmy pismo z prośbą do ZGM, żeby tę sprawę jakoś załatwić na czas remontu tych piwnic, ewentualnie żeby gdzieś te rzeczy ulokować, ale nie wiemy, czy to zostanie w jakiś sposób załatwione ta sprawa.
Joanna Fojcik dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, zapewnia że wszystkie prace prowadzone są zgodnie z harmonogramem, choć przyznaje, że grzyb jest w piwnicach, a na przeprowadzenie hydroizolacji w budynku nie ma jeszcze środków finansowych.
Joanna Fojcik: Byli tam moi pracownicy i zauważyli, że w piwnicach, które były po remoncie, czyli były ściany wytynkowane i wymalowane, pojawiają się takie kropeczki grzyba czy zawilgocenia na ścianie, ale równocześnie zauważyli, że są pozamykane szczelnie okna i pozamykane nawiewniki. Mogła to być wilgoć technologiczna jeszcze po wykonaniu tych tynków. W związku z tym okna zostały rozszczelnione, nawiewniki otwarte, a pomiędzy pomieszczeniami w piwnicach zostały wykonane dodatkowe otwory, żeby cyrkulacja powietrza była lepsza.
Radio 90: Czy tam została przeprowadzona zgodnie ze sztuką budowlaną hydroizolacja?
Joanna Fojcik: Nie, jeszcze nie. Mamy dokumentację projektową, natomiast zostanie ona wykonana, powiedzmy, mam nadzieję, może w przyszłym roku, może w następnym. Zobaczymy, jakie będą nasze możliwości finansowe i budżetowe.

Szefowa rybnickiego ZGM-u nie widzi problemu w przeniesieniu z powrotem rzeczy ze strychu do piwnic. Tymczasem jeden z mieszkańców skierował skargę do Rady Miasta na działalność dyrektor Joanny Fojcik.
Robię wszystko jak najlepiej, biorąc pod uwagę możliwości finansowe
– mówi w rozmowie z Arkadiuszem Żabką.
Radio 90: Ma Pani sobie coś do zarzucenia?
Joanna Fojcik: Czy ja mam sobie coś do zarzucenia? To takie podchwytliwe pytanie, panie redaktorze, ale pan takie uwielbia. Powiem tak, musiałabym powiedzieć, że robimy wszystko jak najlepiej, bo naprawdę staram się robić wszystko jak najlepiej. Robimy wszystko tak, jak można zrobić najlepiej, biorąc pod uwagę finanse, jakie mamy, możliwości finansowe, możliwości też organizacyjne i wiele innych czynników. Musimy pamiętać o tym, że mamy w naszych zasobach ponad cztery tysiące mieszkań i nie możemy się skupiać w jednym aspekcie. Wiem, że dużo tutaj problemów jest, o których pan mówił. To są problemy, które trzeba rozwiązać, ale ja muszę pamiętać również, że na innych lokalizacjach też są inne problemy i też są ważne dla tych lokatorów.
Przypomnijmy, że na wniosek mieszkańca kontrolę w kamienicy przeprowadziła Straż Pożarna oraz Inspekcja Nadzoru Budowlanego. Sprawa trafiła też do rybnickiej prokuratury. Ta umorzyła postępowanie, nie stwierdzając, że budynek może zagrażać życiu lub zdrowiu.
Czytaj także:






