Płonie hałda w Pszowie. „Jak brama piekła”. Mieszkańcy pełni obaw przed rekultywacją [WIDEO]
Mieszkańcy Pszowa biją na alarm. Firma Barosz-Gwimet również tutaj chce rekultywować hałdę. To ten sam przedsiębiorca, który prowadzi prace w kierunku likwidacji zapożarowania na hałdzie w Radlinie.

Szacowany czas czytania: 02:42
Hałda w Pszowie – kto przeprowadzi rekultywację tego terenu?
Na początku listopada w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, do której należy pszowska hałda Wrzosy, otwarto koperty z ofertami. W sumie zgłosiło się 5 potencjalnych wykonawców. Najtańszą ofertę złożył Barosz-Gwimet.
Wiemy, jakie tam są problemy, jakie tam jest zapylenie. Brud będzie teraz u nas, bo ta sama firma, która działa w Radlinie na hałdzie, złożyła najniższą ofertę, czyli prawdopodobnie ją wybiorą i będzie działać na terenie Pszowa.

Hałda Wrzosy płonie od lat, jednak mieszkańcy w ostatnim czasie obserwują, że tych ognisk jest więcej.
W nocy, wieczorami, a jak już nie ma wiatru, to jest odczuwalny bardzo taki odór. Siarkowy odór jest widoczny dym. Cały czas się to pali.
W Spółce Restrukturyzacji Kopalń trwa obecnie analiza ofert złożonych w przetargu.
Zanim poznamy wykonawcę minie jeszcze trochę czasu.
– mówi Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK.
Mariusz Tomalik: Przed oferentami stawiany był szereg wymogów, aby przystąpić w ogóle do takiego przetargu. Najważniejszy to obowiązek wykazania się wykonywanymi wcześniej robotami rekultywacyjnymi na co najmniej 20 mln zł i robót stricte na terenach zapożarowanych oraz posiadanie specjalistycznej kadry. Spółka dokłada wszelkich starań, żeby możliwie najszybciej przekazać teren wykonawcy i rozpocząć skuteczne działania gaśnicze, a później rekultywacyjne. Co istotne, te prace będą prowadzone na podstawie dokumentacji projektowej opracowanej wcześniej na zlecenie SRK przez zespół naukowców Politechniki Śląskiej.

Mówią tu o naprawianiu błędów sprzed lat.
Mariusz Tomalik: Spółka stale monitoruje dynamiczną sytuację na hałdzie. Prowadziliśmy też ustalenia z operatorem gazociągów przesyłowych Gaz-System, którego fragment infrastruktury znajduje się w pobliżu hałdy. W efekcie tych rozmów, nie czekając na rekultywację na zlecenie spółki, w połowie roku wykonano specjalny rów zabezpieczający wypełniony materiałami inertnymi, niepalnymi. Tym samym, skutecznie odcinając obszar położenia gazociągu, od pożarowanej strefy hałdy.
Rzecznik SRK dodaje, że na hałdzie w Pszowie regularnie prowadzone są badania:
Mariusz Tomalik: Ten teren jest na bieżąco nadzorowany, jak i cała hałda. Przyjmowane są również zgłoszenia od mieszkańców. Prowadzone są też regularne badania powietrza przez służby SRK. Kilkukrotnie też z udziałem miejscowej straży pożarnej, która samodzielnie dokonała pomiarów z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu. Wyniki tych badań stężeń gazów u podnóża hałdy nie wykazały dotąd przekroczeń dopuszczalnych norm.
Dodajmy, że obszar prac obejmuje łącznie nieco ponad 20 hektarów. Zalega tam blisko 6 mln ton pogórniczego kruszywa. Naprawa hałdy ma potrwać 6 lat.