Po burzach w regionie. 600 interwencji strażaków w całym województwie
Burze przetoczyły się wczoraj (09.06.) nad Śląskiem. W całym województwie strażacy do godzin nocnych interweniowali blisko 600 razy, takie dane podało Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego. Wieczorem na Śląsku bez prądy było tysiąc gospodarstw domowych.

Szacowany czas czytania: 01:20
Najbardziej skutki gwałtownych opadów w regionie dały się we znaki mieszkańcom powiatu wodzisławskiego. W Wodzisławiu, Marklowicach i Lubomi zalane zostały drogi. Pod wodą znalazł się także parking przy centrum handlowym Karuzela. Woda zalewała również prywatne posesje i piwnice domów.
W Kokoszycach pioruny uderzyły w drzewo, które stanęło w ogniu i w dom jednorodzinny w Radlinie. Również wyładowanie atmosferyczne było przyczyną pożary transformatora na terenie jednego z zakładów przy ulicy Stalowej w Raciborzu. Szacunkowe straty w tym wypadku to 200 tysięcy złotych. W Owsiszczach strażacy sprzątali ulicę Wojska Polskiego, gdzie na 50-metrowym odcinku drogi spłynęło błoto z pól.
W Rybniku odnotowano 19 interwencji, jak zawsze przy dużych opadach zalane zostały ulice Korczaka, Batorego i Skalna.

Burze dały się we znaki także mieszkańcom Jankowic. W powiecie cieszyńskim ratownicy wzywani byli 16 razy. W Górkach Wielkich woda zalała ulicę Pod Zebrzydkę, spowodowała także wyrwę w tej drodze. Drogi zalane były także w Pogwizdowie i Goleszowie. W Skoczowie strażacy wypompowali wodę z przejścia podziemnego w rejonie ulicy Bielskiej. W Jastrzębiu woda dostała się do piwnic biurowca przy ulicy Armii Krajowej. Burze ominęły natomiast Żory.
A w wielu miejscach regionu jeszcze dziś (10.06.) rano trwa usuwanie skutków wczorajszych gwałtownych opadów.
Czytaj także: