Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Podpalacz z Żor: zaatakował policjantów kosturem

W niedzielę (3.08)  późnym wieczorem służby interweniowały na ulicy Brzoskwiniowej w Żorach, gdzie doszło do podpalenia drzwi wejściowych jednego z domów. Kilkadziesiąt minut później policjanci zatrzymali sprawcę, który próbował zaatakować ich metalowym kosturem. Zatrzymanie było możliwe dzięki szybkiej reakcji świadków.

Podpalacz z Żor
Takim metalowym kosturem zostali zaatakowani policjanci. fot. KPP Żory

Szacowany czas czytania: 01:14

Podpalacz z Żor został ujęty

Około godziny 23:00 policjanci i strażacy zostali wezwani na ulicę Brzoskwiniową, gdzie płonęły drzwi wejściowe do jednego z budynków mieszkalnych. Nie było wiadomo, czy w środku przebywają ludzie. Po ugaszeniu ognia policjanci kilkukrotnie pukali do drzwi, jednak nikt nie reagował. Z ustaleń wynikało, że w domu może znajdować się starszy mężczyzna.

Ze względu na realne zagrożenie życia mundurowi zdecydowali się siłowo wejść do środka. W jednym z pomieszczeń odnaleźli zdezorientowanego 61-latka. Mężczyzna został przewieziony do szpitala na obserwację, aby wykluczyć ewentualne zatrucie dymem.

Około 30 minut później, w rejonie ulicy Ogrodniczej, świadkowie zauważyli podejrzanie zachowującego się mężczyznę. Według ich relacji chodził po posesjach, świecił latarką i sprawdzał, czy drzwi do domów są zamknięte. W dłoni trzymał ciężki, stalowy przedmiot.

Wezwany na miejsce patrol próbował wylegitymować mężczyznę, jednak ten stał się agresywny i próbował zaatakować policjantów kosturem. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji został obezwładniony. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych bazach okazało się, że 53-latek był już wcześniej karany. Przyznał się do podpalenia drzwi.

Zatrzymany odpowie teraz przed sądem. Za popełnione czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Czytaj także:

REKLAMA