Policjanci z Rydułtów zareagowali na zgłoszenie o agresywnych „gościach”, którzy rzekomo nie chcieli opuścić miejsca imprezy
Wezwał policję, bo chciał pozbyć się znajomych z domu. Na miejsce pojechali policjanci z Rydułtów. Zgłaszający mówił o agresywnych znajomych, którzy nie chcą opuścić jego mieszkania, przez co on sam czuje się zagrożony.

Szacowany czas czytania: 00:35
Kiedy patrol pojawił się na miejscu okazało się, że agresorzy już wyszli i zgłaszającemu nic nie zagraża. Mundurowi wylegitymowali 36-latka i okazało się, że jest on poszukiwany w celu odbycia zastępczej kary 120 dni pozbawienia wolności za niewykonaną karę ograniczenia wolności orzeczoną za kierowanie gróźb karalnych. Wcześniej ją zignorował, a o tym, że ma trafić za kratki dowiedział się w czasie interwencji, która sam zgłosił. 36-latek w więzieniu spędzi najbliższe 4 miesiące.
Czytaj także: