Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Pościg w Knurowie. Przed policjantami uciekał na…motorowerze

Pościg w Knurowie. Przed mundurowymi uciekał tam kierowca motoroweru, który nie dość, że nie miał uprawnień do kierowania jakimkolwiek pojazdem, to jeszcze był pijany.

Pościg w Knurowie
fot. Śląska Policja

Szacowany czas czytania: 01:33

Policyjny pościg w Knurowie

Uwagę patrolujących rejon ulicy Rybnej w Knurowie mundurowych z gliwickiej drogówki zwrócił motorowerzysta, który poruszał się pojazdem niewyposażonym w tablicę rejestracyjną. Sposób korzystania z jednośladu wskazywał na użytkowanie pojazdu mechanicznego – kierujący wyprzedzał inne pojazdy i przyspieszał manetką gazu, nie pedałując.

Z uwagi na podejrzenie kierowania pojazdem niedopuszczonym do ruchu oraz przypuszczenie, że kierujący może nie posiadać uprawnień i obowiązkowego ubezpieczenia OC, policjanci podjęli próbę zatrzymania motoroweru przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Początkowo kierujący zareagował i zasygnalizował zjazd na zatokę przystanku autobusowego. Po chwili jednak gwałtownie skręcił w drogę gruntową. Pomimo wielokrotnych poleceń wydawanych przez urządzenie nagłaśniające pojazdu służbowego, mężczyzna nie zatrzymał pojazdu

– informują mundurowi.

Policjanci wykorzystali więc radiowóz – jako środek przymusu bezpośredniego – i zatrzymali kierowcę jednośladu.  Na miejsce, do kierującego motorowerem został zadysponowany Zespół Ratownictwa Medycznego – mężczyzna nie doznał poważnych obrażeń.

W trakcie prowadzonych czynności mundurowi ustalili, że kierujący motorowerem 25-letni mieszkaniec powiatu gliwickiego posiada od maja br. zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Ponadto badanie na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało w organizmie 25-latka niemal 2 promile alkoholu.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Mężczyzna odpowie za szereg poważnych wykroczeń i przestępstw drogowych, w tym m.in. za niestosowanie się do zakazu sądowego, kierowanie w stanie nietrzeźwości, nie zawarcie obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz niezatrzymanie się do kontroli.

fot. Śląska Policja
fot. Śląska Policja

Czytaj także:

REKLAMA