Pościg w Wodzisławiu Śląskim. Bus taranował znaki i samochody. „Kilkadziesiąt uszkodzonych pojazdów” [AKTUALIZACJA]
Nawet kilkadziesiąt samochodów mogło zostać zniszczonych po szaleńczym rajdzie busa przez Wodzisław Śląski. Dzisiaj (4.05) po godzinie 13.00 jadący od strony Kokoszyc samochód z olbrzymią prędkością przemieszczał się w stronę centrum miasta. Nie omijał znaków ani poprzedzających go pojazdów.

Szacowany czas czytania: 02:50
[AKTUALIZACJA GODZINA 16.40]
Mamy już wstępny komunikat policji po pościgu w Wodzisławiu Śląskim, zakończonym w Rybniku. Jak precyzuje mł. Asp. Grzegorz Trzaskalik z rybnickiej policji, do zdarzenia doszło około godziny 14.30. Nie ma osób rannych.
Grzegorz Trzaskalik: Począwszy od ulicy Pszowskiej, Matuszczyka, 26 Marca, Rybnickiej, a następnie w Rybniku na ulicy Wodzisławskiej, kierujący Volkswagenem transporter 46-letni mężczyzna dokonał serii kolizji drogowych. W Rybniku na ulicy Wodzisławskiej porzucił pojazd po kolizji ze znakiem drogowym oraz ogrodzeniem jednej z posesji. Następnie został zatrzymany przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rybniku. Na chwilę obecną trwają ustalenia dokładnych okoliczności zdarzeń drogowych, których dopuścił się kierujący. Mężczyzna jest trzeźwy, ale prawdopodobnie pod wpływem środków odurzających. W wyniku serii kolizji zdarzeń drogowych nikt nie doznał poważniejszych obrażeń. Doszło do serii zdarzeń drogowych, minimalna ilość to jest 10 pojazdów, lecz szczegółowe dane zostaną później podane.
[PISALIŚMY WCZEŚNIEJ]
Pościg w Wodzisławiu – sprawca pijany i po zażyciu narkotyków?
Jak mówi Radiu 90 Grzegorz Grabowski z Wodzisławia Śląskiego, świadek całego zajścia, stał w kolejce samochodów na ulicy Pszowskiej.
Czekałem w kolejce na przejazd pojazdów, to miejsce, gdzie ruch jest wahadłowy. Nagle usłyszałem dziwne dźwięki
Grzegorz Grabowski: Nadjeżdża biały Volkswagen Bus z bardzo szaleńczą prędkością. Tak troszeczkę nietypowo, ponieważ podskakiwał on na muldach, które są na chodnikach. Jechał częścią chodnika i częścią drogi. Pokonywał drogę od strony Kokoszyc, od strony Pszowa w stronę Wodzisławia Śląskiego do centrum. Zauważyłem, że skosił dwa znaki.
Jak opisuje świadek zdarzenia, kierowca białego busa mimo uszkodzeń samochodu kontynuował piracką jazdę w kierunku centrum Wodzisławia Śląskiego. Grabowski wraz z innymi kierowcami ruszył w pościg za busem, równocześnie alarmując służby. Samochód jechał dalej, skręcając z ulicy Pszowskiej w ul. Matuszczyka.
Grzegorz Grabowski: Okazało się, że pojechał na ulicę Rybnicką. Tam też pozostawił po sobie ślady. To były porozwalane samochody, uderzane znaki, kawałki plastików. No i dojechaliśmy do ulicy Rybnickiej, niedaleko Kraba. Koło stacji paliw, okazuje się, że pojazd wbity był praktycznie w posesję, w ogrodzenie, rozwalone koło. Bardzo dużo też po drodze było właśnie szczątków plastikowych, gdzie on ocierał się o różne samochody. Sprawca po prostu wysiadł z samochodu i zaczął uciekać stronę Rybnika drogą. Kilka samochodów powzięło pościg za tym busem. 4 samochody ten pościg prowadziły, z czego jeden samochód tak troszeczkę bardziej nawet, można powiedzieć, odważnie próbował nawet i zepchnąć delikatnie ten samochód, bo widać ewidentnie było, że kierowca był pod wpływem środków odurzających albo pod wpływem alkoholu.
Jak mówi świadek całego zdarzenia, w wyniku szaleńczej jazdy busa uszkodzonych zostało nawet kilkadziesiąt pojazdów.

Czytaj także: