Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Powitanie Alicji Klasik w jej rodzinnych Stanowicach. Mieszkańcy zgotowali jej show godne mistrzyni [FOTO, VIDEO]

Powitanie Alicji Klasik w jej rodzinnych Stanowicach przyciągnęło tłum mieszkańców. Były kwiaty, uściski, zdjęcia. Młoda medalistka Igrzysk Olimpijskich w szpadzie kobiet nie kryła wzruszenia z fety, którą zgotowali dla niej najbliżsi, sąsiedzi.

Szacowany czas czytania: 02:09

Powitanie Alicji Klasik w rodzinnych Stanowicach

Były kwiaty, emocje, oklaski, okrzyk, wiwaty  i spory tłum mieszkańców. Alicja Klasik, brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w Paryżu wróciła w czwartkowy wieczór do rodzinnych Stanowic w gminie Czerwionka-Leszczyny. Mieszkańcy zorganizowali dla niej fetę, lna której pojawili się tłumnie, byli nawet włodarze gminy. Alicja, zaskoczona, ale bardzo radosna rozdawała uśmiechy, autografy i dzieliła się z mieszkańcami wrażeniami z walki w Paryżu. – Było bardzo dużo emocji. Jak Ola zdobyła ten swój ostatni punkt, to był szał na sali – mówiła zawodniczka.

Alicję Klasik witał m.in. burmistrz Czerwionki-Leszczyn, rada sołecka, sąsiedzi, koleżanki, koledzy
Alicja Klasik nie kryła wzruszenia w czasie powitania

Chociaż wielka feta szykowana była w Stanowicach od rana, to dla Alicji była to niemała niespodzianka.

Nie spodziewałam się takiego powitania, ale wiedziałam że ludzi stąd mi kibicowali. Dostawałam od nich mnóstwo wiadomości, widziałam w mediach, rodzice mi też mówili. (…) Mam nadzieję, że te emocje, których dostarczyłam wystarczą nie na rok, a na cztery lata…

– mówiła Alicja Klasik.

Mieszkańcy Stanowic przygotowali nawet dla Alicji baner z napisem „Stanowice gratulują Alicji Klasik medalu”, który teraz ma zawisnąć na miejscowym rondzie. Wielu z nich miało przy sobie metalowe, kuchenne sitka, którymi przysłaniali twarze imitując szermiercze maski. Zawodniczka podkreślała w czasie spotkania z sąsiadami, dziennikarzami, że odczuwa nieco zmęczenie, ale w najbliższych dniach znajdzie czas na wypoczynek.

Jestem studentką, mam teraz wakacje. Odpocznę, a potem wrócę do treningów

– podkreślała.

Wielu witających miało przy sobie metalowe, kuchenne sitka, którymi przysłaniali twarze imitując szermiercze maski.

Przed Igrzyskami 20-latka zapowiadała, że jedzie do Paryża po naukę, a wróciła z medalem.

Tak, ale jeszcze bardzo dużo nauki przede mną, chociaż dużo na pewno z Igrzysk nauki wyciągnę. Teraz nie mogę się doczekać kiedy usiądę w domu, z rodziną, powspominam. O tym marzę najbardziej

– śmiała się zawodniczka. Pytana jeszcze na koniec jak się czuje jako najmłodsza emerytka w okolicy odpowiedziała wprost: dość żwawo!

Czytaj także:

REKLAMA