StartWiadomości Wiadomości dnia

Powstają ekrany, ale pojawił się problem. Mieszkańcy nie są zadowoleni

W 2013 roku powstał projekt, a w zeszłym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęła prace. Mówi Wójt Gminy Pawłowice, Franciszek Dziendziel:

Został wyłoniony wykonawca i przystąpił do realizacji tych ekranów. Na chwilę obecną już je widać, jadąc od Katowic, w Warszowicach się rozpoczynają. Zaawansowanie robót dzisiaj jest w połowie. (…) Zarówno po lewej, jak po prawej stronie przez większość terenów zabudowanych. Nie wszędzie mieszkańcy są do końca zadowoleni z rodzaju wypełnienia. Część optowała, aby zostawić przeźroczyste, część, aby zostawić wjazdy na drogę szybkiego ruchu.

…a to nie wszędzie jest możliwe. Dlatego mieszkańcy cały czas czekają na powstanie po obu stronach wiślanki tak zwanych dróg serwisowych, równoległych do DK 81:

W momencie wybudowania ekranów, odcięcia tych wjazdów na drogę, są takie drogi serwisowe, ale to też wymaga dopiero podstaw wybudowania ich. Mieszkańcy się obawiają, że ekrany powstaną, a tych dróg serwisowych nie będzie. Z jednej strony na dosyć długim odcinku ta droga serwisowa powstała, a z drugiej strony jest deklaracja, że po wykonaniu przystąpią do projektowania, wydzielania terenu. Tak samo upominamy się o oświetlenie.

Gdy drogi powstaną, gmina chce je przejąć i utrzymywać z własnych środków:

My docelowo chcemy je przejąć, ale chcemy przejąć drogi, a nie ślad drogowy. Taki jeden z odcinków, prawie kilometrowy, który już zrobili i uporządkowali, już przejęliśmy. Daliśmy sygnał do tego, że przejmiemy następne, jeżeli będą urządzone. Jeżeli to będzie droga to my, na potrzeby swoich mieszkańców, będziemy je utrzymywali. (…)

Władze gminy mają zapewnienie, że pozostała część drogi, której fragment już przejęli, będzie gotowa do końca przyszłego roku. Te drogi są ważne, także ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. Chodzi o to, by wzdłuż wiślanki nie chodzili piesi i nie jeździli rowerzyści – podkreśla wójt Dziendziel:

Nie wyobrażam sobie, jak w tej chwili powstanie ekran, bo przy drodze jest pas awaryjny 1,5-metrowy i pójdzie wzdłuż drogi dziecko. To jest główny ciąg komunikacyjny również do szkoły, do przedszkola. Takie dziecko pójdzie za tirem i może stać się tragedia (…). Absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby do tego można było dopuścić. My jako włodarze gminy będziemy kładli naciski, żeby nie spowodować zagrożenia dla ruchu pieszego i rowerowego.

Dodajmy, że droga po drugiej stronie ekranów miałaby powstać w latach 2019-2020. Na razie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad czeka na zgodę ministra, by móc wybudować tam drogę nieco węższą niż zakładają to przepisy. Trzeba tam także rozwiązać problemy własnościowe terenów, przez które ma przebiegać.

Zostaw komentarz