Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Pożar autobusu na autostradzie. Dzieci wracały z wakacji. Autokar spłonął doszczętnie

Spłonął autokar i bagaże, niecodzienna akcja służb na parkingu przy A4. Na szczęście, dzięki szybkim i sprawnym działaniom, udało się uniknąć tragedii.

Pożar autobusu
fot. policja Gliwice

Szacowany czas czytania: 01:26

Pożar autobusu – na szczęście nie ma poszkodowanych

Około godziny 3:30 gliwickie służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze autokaru przewożącego dzieci i młodzież wracającą z wakacji na Pomorzu. Kierowca autobusu, zorientowawszy się, że coś jest nie tak, natychmiast zjechał na znajdujący się w pobliżu MOP Chechło.

Pożar autobusu
fot. policja Gliwice

Tam, we współpracy z czwórką opiekunów, zarządził natychmiastową ewakuację wszystkich 49 dzieci w wieku od 7 do 16 lat. Ewakuację przeprowadzono bez paniki, a wszyscy pasażerowie, w tym także dwaj kierowcy, opuścili pojazd bez obrażeń.

– informuje policja w Gliwicach.

Kierowcy podjęli próbę ugaszenia płonącej komory silnika przy użyciu gaśnic, jednak mimo wysiłków, pożar szybko się rozprzestrzenił. Autokar doszczętnie spłonął, a wraz z nim wszystkie bagaże pasażerów. Młodym podróżnym oraz ich opiekunom schronienia udzielił lokal gastronomiczny znajdujący się na terenie MOP, gdzie mogli poczekać na dalszy transport.

Pożar autobusu na autostradzie. Autokar spłonął doszczętnie. fot. policja Gliwice

Policjanci z Gliwic zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zadbali o bezpieczeństwo ewakuowanych oraz innych kierujących, a w akcji gaśniczej brało udział osiem zastępów straży pożarnej. Na miejsce szybko została podstawiona nowa jednostka transportowa przez firmę przewozową z Małopolski, która przewiozła kolonistów do docelowego miejsca w Małopolsce.

Pomimo dramatycznych wydarzeń, dzięki profesjonalnym działaniom kierowców, opiekunek i służb ratunkowych, udało się uniknąć tragedii. Dzieci, choć bez bagaży, bezpiecznie dotarły do celu.

Czytaj także:

REKLAMA