StartWiadomości Wiadomości dnia

Pożar lasu w Górkach Śląskich. Czy to robota podpalacza?

Wodę zrzucały też samoloty, z dromaderów zrzucono dziesięć dwu tonowych ładunków. Spłonęło blisko pół hektara lasu mieszanego. Strażacy przypuszczają, że to było podpalenie.

To kolejne takie zdarzenie tej wiosny w regionie. Na początku maja ogień zauważono w lesie przy drodze wojewódzkiej 922 pomiędzy Kuźnią Raciborską a Nędzą. Miejsce pożaru nie było przypadkowe, dużo suchego łatwopalnego drewna, sprzątanego po ubiegłorocznym huraganie. Wiele wskazywało na celowe podpalenie. Wstępnie straty leśnicy podliczyli wówczas na ponad 26 tysięcy złotych. Spłonęło 25 arów poszycia leśnego i kilka stuletnich sosen. Pod koniec maja mieliśmy z kolei pożary lasu przy Wielopolskiej w Rybniku. To nie był duży ogień, ale trudny, bo wybuchł na terenach torfowych, strażacy razem z leśnikami musieli przekopać kawałek terenu. Każdy pożar w lesie jest trudny i bardzo niebezpieczny, a w naszym regionie każdy taki ogień przypomina o pożarze w okolicach Kuźni Raciborskiej, w której zginęło 2 strażaków, zniszczone było 9 tysięcy hektarów lasu. W sierpniu minie 26 rocznica tego wielkiego ognia.

Za strażakami i leśnikami apelujemy o ostrożność w lasach, w regionie jest upalnie i sucho.

Zostaw komentarz