Pożar na familokach: Lokatorzy będą mogli wrócić do mieszkań, choć nie wszyscy
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zapowiada, że jeszcze tego popołudnia będzie decyzja zezwalająca na powrót mieszkańców do spalonego familoka przy Słowackiego w Czerwionce- Leszczynach. Tomasz Karakuła kompletuje dokumenty z oględzin miejsca, wyłączone z użytkowania pozostają: mieszkanie na poddaszu, w którym wybuchł pożar oraz mieszkanie poniżej, zalane w czasie akcji gaśniczej.

Szacowany czas czytania: 02:02
Mieszkanie zalane w czasie akcji gaśniczej, poniżej spalonego lokalu na poddaszu, będzie wyłączone czasowo, do momentu aż specjaliści orzekną, że może wrócić tam prąd
– powiedział Radiu 90 Tomasz Karakuła, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Rybniku.

Pożar familoka. Co mówią władze miasta?
Ośrodek Pomocy Społecznej w Czerwionce- Leszczynach już rozpoczął wywiady, aby ustalić szkody i potrzeby mieszkańców, którzy ucierpieli w pożarze familoka na zabytkowym osiedlu. Pożar wybuchł wczoraj (19.09.) po 19.00 na poddaszu budynku przy Słowackiego. Jeden mężczyzna- o nieustalonej do tej pory tożsamości- zginął, drugi- 66-letni właściciel jest w ciężkim stanie w szpitalu.
Procedury po tym pożarze już się rozpoczęły
– mówi Radiu 90 Wiesław Janiszewski burmistrz Czerwionki i dodaje, że do wymiany jest spalony dach:
Wiesław Janiszewski: Konstrukcja dachu jest na style uszkodzona, że najprawdopodobniej będziemy wymieniać cały dach. Tu procedura zamówień publicznych. Gdy wybierzemy firmę, która podejmie się zadania, to w jak najszybszym czasie, będziemy chcieli ten dach odbudować.
Wczoraj (19.09.) wieczorem lokatorzy familoka musieli opuścić swoje mieszkania.
Jedna rodzina potrzebowała lokalu zastępczego
– mówi Hanna Piórecka- Nowak, rzeczniczka Urzędu Miasta i Gminy w Czerwionce- Leszczynach:
Hanna Piórecka- Nowak: Jedna rodzina 7-osobowa poprosiła o lokal zastępczy i oczywiście go otrzymała, pozostali mieszkańcy udali się na noc do swoich bliskich. Było 6 mieszkań, 18 mieszkańców. Jeśli mówimy o skali zniszczeń, to nie jest ona tak duża jak w wyniku pożarów w lutym 2020 roku, chodzi o podpalenia w dwóch familokach. Mieszkanie, w którym doszło do pożaru jest wyłączone z użytkowania, także mieszkanie poniżej, tam doszło do zalania, sprawdzamy w jakim stanie są instalacje. Mieszka tam kobieta z synem i ona zadeklarowała, że nie potrzebuje mieszkania zastępczego.
Przypomnijmy: przypuszczalną przyczyną wybuchu ognia było jego zaprószenie, wstępne straty to 100 tysięcy złotych.
Czytaj także: