StartWiadomości Wiadomości dnia

Pracownicy prokuratury dalej z żądaniami

Przypomnijmy: około 50% osób zatrudnionych w administracji w ostatnich tygodniach przebywało na zwolnieniach lekarskich. Domagają się podwyżek, tuż przed świętami protestowali:

Jeżeli chodzi o prokuraturę jest to 15 etatów urzędniczych. Wszystkie są obecnie obsadzone, z wyjątkiem  Jesteśmy na styk. Brak teraz dwóch, trzech osób. Mieliśmy taką sytuację, kiedy panie na  biurze podawczym zaraziły się grypą. Prokuratura w Wodzisławiu miała problem z wysyłaniem korespondencji. Jeśli brakuje 50% doszło do sytuacji, że nie nie załatwiono 10% spraw. 22 akty oskarżenia zostały sporządzone przez prokuratorów. Z uwagi na popisany proces, nie zostały skierowano do sądu, bowiem panie w sekretariacie nie były w stanie fizycznie tych aktów oskarżenia przygotować do wysłania. 

Wylicza Marcin Felsztyński, Prokurator Rejonowy z Wodzisławia. Przypomnijmy, że pracownicy prokuratur żądają podwyżek o 1000 złotych netto, a zaproponowano im 200 złotych brutto. Prokuratorzy wspierali pracowników administracji w trakcie protestu 19 grudnia. Ich oczekiwania rozumie szef wodzisławskiej prokuratury:

Dla mnie niezrozumiałe jest to, iż osoby, które wykonują czynności zawodowe w prokuraturze, urzędnicze – mówię o sekretariacie, które mają dostęp do danych mocno wrażliwych. A nawet danych niejawnych i obciążone są duża dozą odpowiedzialności za swoje błędy, chociażby nieprawidłowego wysłania dokumentu adresowanego do nie tej osoby. Mogą być wysunięte wobec tych osób poważne konsekwencje – zarabiają tak mało. Ponieważ te osoby mogą ulec pokusie i przekazywać dane dotyczące postępowań osobom, które nie są stronami postępowania. Są sytuacje w Polsce, gdzie toczą się postępowania karne, właśnie za to, że sekretariat te pieniążki od osób trzecich wziął i przekazywał informacje.

Nierzadko pracownicy prokuratur, także w naszym okręgu, pracują na dwa etaty, by móc utrzymać rodziny:

Ponieważ po zakończonej pracy w urzędzie, idą na przykład na stację benzynową, żeby móc dorobić. Tak, żeby móc utrzymać rodzinę. Zwłaszcza dotyczy to osób, które samotnie wychowują dzieci, bądź też są w niepełnych związkach. Gdzie nawet samotne osoby, trudno się utrzymać w Polsce za 2 tysiące złotych miesięcznie. Opłacić mieszkanie, media inne rzeczy. Wiem o takich przypadkach. To nie jest tajemnica, że te osoby pracują po godzinach na nocnych zmianach. Rodzi się pytanie, jaki pracownik po nocce na stacji benzynowej, jakie on może popełniać błędy, zwłaszcza w tak trudnym okresie przełomu roku.

Dodaje prokurator Felsztyński. A pracownicy administracji wysyłają czerwone kartki do premiera Mateusza Morawieckiego. Z jednej strony jest na nich napisane: „Panie premierze, już panu nie wierzę. Chcę płacy godnej, a nie głodnej”. Z drugiej strony wyszczególniono dwa główne postulaty dotyczące wzrostu wynagrodzeń i przyjęcia planu modernizacji prokuratury, który ma gwarantować podwyżki każdego roku.

Zostaw komentarz