Prezydent Wodzisławia Śląskiego odnosi się do listu Hanny Pasterny. „Analizujemy sytuację”
Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego zapewnia, że choć to nie miasto podjęło decyzję o ograniczeniu kursów, połączenia autobusowe są pod jego analizą. To m.in. włodarz Wodzisławia był adresatem listu, który skierowała do niego Hanna Pasterny, niewidoma Jastrzębianka, obawiająca się wykluczenia komunikacyjnego.

Szacowany czas czytania: 03:11
Prezydent Wodzisławia Śląskiego odnosi się do listu Hanny Pasterny. „Analizujemy sytuację”
Mieszkańcom regionu grozi wykluczenie komunikacyjne – taką niepokojącą tezę stawia Hanna Pasterny, niewidoma mieszkanka Jastrzębia-Zdroju pracująca w rybnickim Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych. Napisała w tej sprawie list do prezydentów Wodzisławia Śląskiego i Rybnika czyli miast, które nie należą do Międzygminnego Związku Komunikacyjnego.

Hanna Pasterny prosi o ponowne przeanalizowanie decyzji związanej z niedopłacaniem przez te samorządy, do funkcjonowania linii autobusowej W10 oraz likwidacją kolejnych połączeń autobusowych pomiędzy Rybnikiem, Jastrzębiem-Zdrojem i Wodzisławiem Śląskim.
Zmiany w siatce autobusów MZK to nie nasze decyzje. Analizujemy sytuację i szukamy rozwiązań
– mówi prezydent Wodzisławia, który zapoznał się z listem.
Mieczysław Kieca: Głos mieszkanki jest tak naprawdę głosem związanym z odbudową komunikacji szkieletowej między głównymi trzema miastami naszego regionu: czyli Rybnikiem, Wodzisławiem i Jastrzębiem. Ja na stole dzisiaj mam ofertę miasta Rybnika odnośnie uruchomienia tej komunikacji. W tym tygodniu wpłynęło także do mnie lakoniczne, krótkie pismo Międzygminnego Związku Komunikacyjnego (MZK), który deklaruje współpracę. Rozumiem po tym wszystkim, tej całej skali dobroci, jaką wykonał dla własnych pasażerów w ciągu ostatnich minionych miesięcy, nie wspominając o komentarzach podnoszących poziom emocji. Myślę, że to jest zupełnie bez sensu i niepotrzebne. No i te rozmowy przed nami.

W sprawie połączenia nową linią autobusową Wodzisławia z Rybnikiem na razie nie można mówić o żadnych konkretnych decyzjach, bo te musi podjąć rada miasta Wodzisławia, a także rada miasta Rybnika.
Sama wola uruchomienia takiej linii i środki jakie są na to potrzebne, to nie wszystko
– dodaje prezydent Mieczysław Kieca.
Mieczysław Kieca: Będzie też kwestia integracji taryfowej, jeżeli to będzie możliwe. Mamy bilet komunikacji powiatowej i mamy bilet komunikacji miejskiej miasta Rybnika dofinansowany ze strony Wodzisławia Śląskiego. Dobrze byłoby, jeżeli jest to możliwe – ja nie wiem tego na dzień dzisiejszy to to już jest kwestia ekspertów zajmujących się komunikacją – czy da się w jakiś sposób to w ogóle rozliczać. Żeby to był jeden bilet dla mieszkańców całego systemu. Dlatego tego typu zmiana i wprowadzenie nowej jakości na tych trasach, odpowiadając na zapotrzebowanie mieszkańców, to nie jest rzecz prosta.
Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w pierwszym kwartale tego roku. Prezydent Kieca odpowiada też na zawarty w liście zarzut nie liczenia się z faktem, że mieszkańcy muszą przemieszczać się między wspomnianymi miastami bowiem często uczą się, pracują czy leczą w sąsiednim mieście, a nie w tym w którym mieszkają.
Mieczysław Kieca: Mamy usługi medyczne, jasno określone w regionie. Trzy główne placówki wojewódzkie, medyczne plus powiatowe dwie na tym terenie. Mamy zakłady pracy, mamy dojazd do szkół. Wiele rzeczy jest też kwestią indywidualnych wyborów. Przed nami poprawa systemu komunikacyjnego, który ruszył. Ale ze względu na te argumenty finansowe, organizacyjne i decyzyjne, to nie jest kwestia decyzji jednego czy drugiego prezydenta tylko i wyłącznie. Nie można oczekiwać zmian w przeciągu kilku dni, ale za ten głos bardzo dziękuję.
Hanna Pasterny zapowiada interwencję w tej sprawie także między innymi w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach.