Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Produkowali „puste faktury”. Policja z Jastrzębia informuje o zatrzymaniu kolejnych podejrzanych

7 osób zajmujących się wystawianiem nierzetelnych „fikcyjnych” faktur VAT i dokonujących oszustw podatkowych. To są kolejni zatrzymani w śledztwie prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu, a dotyczącym fabryki fałszywych faktur.

Szacowany czas czytania: 04:21

„Puste faktury”. Policja z Jastrzębia informuje o zatrzymaniu kolejnych podejrzanych

Jastrzębscy policjanci dokonali przeszukań w siedzibach nieuczciwych firm i ich biurach rachunkowych. Zabezpieczono dokumentację kilkunastu podmiotów gospodarczych, w tym kilkaset nierzetelnych faktur o wartości ponad 10 mln zł. Zatrzymani to m. in. prezesi kilku spółek oraz nieuczciwi przedsiębiorcy, będący końcowymi odbiorcami fałszywych faktur.

Tymczasowo aresztowany jest 49-latek z zawodu rzeźnik, prezes i zarazem właściciel spółki formalnie zajmującej się hurtowym handlem częściami samochodowymi oraz usługami budowlanymi. Ustalono, że posłużył się „pustymi fakturami” o wartości 12 mln zł, dokonując oszustw podatkowych w podatku VAT i CIT na kwotę 4 mln. Uczestniczył też w wystawianiu „pustych faktur” dla innych podmiotów, a kierowana przez niego spółka pełniła rolę „bufora”. Grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności oraz surowe grzywny. Wobec pozostałych podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwotach do 400 tysięcy złotych oraz dozoru policji, zakazu opuszczania kraju i kontaktowania się z innymi podejrzanymi oraz wskazanymi osobami. Członkowie „gangu podatkowego” działali na terenie województwa śląskiego w latach 2018-2022. Śledztwo ma charakter rozwojowy.

„Puste faktury”. Jak dokładnie działali podejrzani?

Grupa przestępcza produkowała tzw. „puste faktury”, przy wykorzystaniu kilkunastu podmiotów gospodarczych. Na obecnym etapie śledztwa ustalono, że członkowie „gangu podatkowego” działali na terenie województwa śląskiego w latach 2018-2022. Stworzona została struktura powiązanych spółek wystawiających na zamówienie fałszywe faktury za fikcyjne usługi i pozorny zakup towarów.

Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że w tym czasie wprowadzili do obrotu ponad 8 tysięcy nierzetelnych faktur na kwotę ponad 100 mln zł oraz inne poświadczające nieprawdę dokumenty, mające uwiarygodnić zaistnienie transakcji usługowych, np. informatycznych, transportowych, kolportażu i produkcji materiałów reklamowych, a także sprzedaży części samochodowych, wykrojników do pras hydraulicznych, usług marketingowych, pozyskania klientów. W schemacie przestępczym można wyróżnić tzw. „bufory” które miały wydłużyć drogę faktury i utrudnić wykrycie procederu. Większość z tych „buforów” przestała prowadzić działalność. Znikła z rynku stając się „znikającymi” podatnikami. Spółki często zostały „sprzedane” tzw. „słupom”.

W działalności przestępców przeważają dwa schematy wystawiania faktur. W pierwszej sytuacji w ogóle nie ma usług lub produktów wskazanych w fakturach. Dotyczy to fikcyjnych usług pozyskania klienta, usług informatycznych, usług marketingowych, kolportażu materiałów reklamowych, doradztwa biznesowego czy usług transportowych. W drugiej sytuacji czynności ( usługi) lub towary w jakiejś części istnieją lecz w znacznie mniejszej ilości niż wynikające z faktur albo wykonywane są własnymi siłami przez firmę korzystającą z fałszywych faktur. Tak wygląda to w sytuacji niektórych usług budowlanych, produkcji urządzeń . Firma wykorzystuje swoich pracowników i swoje urządzenia lecz fikcyjna faktura kosztowa wskazuje że korzystała z usług innego podmiotu.

Ustalono, że cena faktury tzw. „papieru” oscylował od 10% do 14 % wartości netto. Co stanowiło około połowę VAT przy stawce 23%. To był koszt przestępcy . Reszta VAT-u czyli przeciętnie 12 % wartości faktury plus podatek dochodowy CIT lub PIT czyli od 15 % do 19 % wartości faktury to był zysk oszusta podatkowego.

„Puste faktury”. Mózgiem gangu informatyk

„Mózgiem” gangu był 40-letni matematyk. Istotną rolę w procederze tzw. „buforów” odgrywali także dwaj obecnie tymczasowo aresztowani przez sąd podejrzani. Są to prezes spółki i właściciel firmy, którzy „refakturując” fikcyjne usługi mieli wydłużyć ścieżkę przepływu „pustych” faktur, co utrudniło wykrycie oszustw podatkowych. „Puste” faktury pozwalały rzeczywiście istniejącym firmom generować koszty, które umożliwiały obniżanie w nieuprawniony sposób należności podatkowych. Z nierzetelnych faktur skorzystało około 200 firm. W procederze brały udział zarówno jednoosobowe działalności gospodarcze jak i spółki prawa handlowego. Używając tych fikcyjnych dokumentów prawie 200 firm składało w urzędach skarbowych poświadczające nieprawdę deklaracje podatkowe dokonując oszustw podatkowych. Skarb Państw mógł ponieść z tego tytułu starty w wysokości ok. 40 milionów złotych. Zarzuty zostały dotychczas przedstawione ponad dwudziestu osobom.

Większość z nich przyznała się do nieuczciwych praktyk. Część nieuczciwych przedsiębiorców tłumaczyła się , że powodem ich nieuczciwych zabiegów była trudna sytuacja finansowa wynikająca z nietrafnych decyzji biznesowych. Inni po prostu chcieli zwiększyć zyski. Fikcyjnymi fakturami posługiwały się zarówno podmioty małe , których obroty oscylowały wokół 1 mln zł rocznie jak i całkiem duże spółki o obrotach przekraczających 100 mln zł rocznie.

Podmioty, które skorzystały na oszustwach podatkowych będą musiały zapłacić uszczuplone podatki wraz z odsetkami. Grożą im surowe kary pozbawienia wolności i grzywny. W przypadku złożenia korekt podatkowych i wpłaty podatków z odsetkami mają szansę na złagodzenie kar, zwłaszcza kary pozbawienia wolności.

Czytaj także:

REKLAMA