Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Prof. Koziołek: Solidarność między narodami pęka

Facebook Twitter

Nie ustają próby zwrócenia uwagi rządu w Pradze na kwestie przekraczania granicy polsko-czeskiej przez Ślązaków. Przypomnijmy, od dwóch tygodni możemy swobodnie podróżować do Republiki Czeskiej – słowo 'swobodnie' jednak nie dotyczy mieszkańców województwa śląskiego. Jeśli nie posiadają badań i nie są pracownikami transgranicznymi, grozi im kara w wysokości miliona kron za przekroczenie granicy.

Tym razem samorząd wsparli naukowcy. Dzisiaj (25.06.) na moście Przyjaźni spotkali się wykładowcy akademiccy Uniwersytetu Śląskiego.

– Wydawało się, że od początku epidemii jesteśmy razem, ten wirus uczynił z nas ludzką rodzinę dotkniętą tą samą chorobą. Nagle okazało się, że ta solidarność pęka

– mówi prof. Ryszard Koziołek – Rektor-elekt Uniwersytetu Śląskiego. Jak podkreślał, jako Uniwersytet Śląski popiera działania samorządów Cieszyna i Czeskiego Cieszyna, aby jak najszybciej kontrole na granicy zostały zniesione.

Śląsk od pewnego czasu stał się obiektem irracjonalnych ataków. Jako miejsce, gdzie jest więcej zachorowań, ten stan rzekomo zagraża pozostałej części Polski. A sprawa przeniosła się także poza nasze granice. Wytyczono dodatkową granicę na Olzie między Śląskiem i Czechami. Nie sprzyjajmy temu, aby rosły podziały zarówno wewnątrz polskiego społeczeństwa, jak i te na granicy. Trudno zrozumieć racjonalne argumentu utrzymujące tę izolację.

Jak dodaje etnograf, prof. Grzegorz Odoj, sytuacja zamknięcia granicy dla Ślązaków może przynieść negatywne skutki.

– Obawiam się, że ta sytuacja, z którą mamy do czynienia ze zdwojoną energią zintensyfikuje negatywne wyobrażenia, stereotypy i uprzedzenia dotyczące Czechów

– mówi.

No bo to są „oni”. „Oni” nam coś zabraniają, „oni” ingerują w tą sytuację pogranicza, którą wypracowywaliśmy od nie tylko od roku 2007, od wejścia w strefę Schengen, ale od początku lat 90-tych. Ja jeszcze pamiętam taką wyprawę do Wiednia. Wracając w 1989 roku, autobus staje tutaj w Cieszynie Czeskim, udają się wszyscy na zakupy i w tym momencie wszyscy spotykają się z niechęcią mieszkańców Czeskiego Cieszyna. Z takimi zarzutami „o, przyjechali wykupywać nam towar”. Jakże się to wszystko zmieniło, kiedy odczuliśmy pewną codzienną egzystencjalną wspólnotę. Spędzanie wolnego czasu po obu stronach, zakupy i oczywiście praca.

Prof. Jan Kajfosz mieszka w Ostrawie, pracuje jednak po polskiej stronie granicy.

Z perspektywy Pragi czy Warszawy jesteśmy traktowani jako punkt na mapie. Tak jednak nie jest, pogranicze odgrywa bardzo ważną rolę

– podkreśla naukowiec.

Jakość pogranicza wynika zawsze z kapitału społecznego i z kapitału kulturowego, który tworzy się na tym  pograniczu. Kapitał społeczny to są te wszystkie  nasze nieformalne kontakty,  więzi, zobowiązania. Kapitał kulturowy to są nasze  kompetencje. Jeżeli granica traci swoją przepustowość, nagle to wszystko zostaje przerwane, to trudno wyobrażać sobie, że nie będzie to miało dla nas żadnych konsekwencji, bo na razie trudno przewidzieć, jak długo ta sytuacja potrwa.

Na razie ze strony czeskiej nie padła, nawet przybliżona data, kiedy Ślązacy mogliby bez przeszkód wjeżdżać na teren Republiki Czeskiej.

Pisaliśmy wcześniej: Milionowa „pokuta” dla Ślązaków za przekroczenie granicy z Czechami

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 4 lipca 2020