StartWiadomości Wiadomości dnia

Prokuratura w Rybniku: ratowników prawdopodobnie zgubiła rutyna

14-letni, młodszy ratownik Władek przyszedł jak zwykle poćwiczyć. Na swoim koncie miał wiele zwycięstw w zawodach i uznawany był za dobrego pływaka. Tego dnia był jednak w wodzie sam. Najpierw ćwiczył z manekinem, potem zaczął pływać pod wodą na jednym wdechu. Z basenu już jednak nie wyszedł, a jego ciało odkryła dopiero po 45 minutach kolejna grupa pływaków. W tym czasie na basenie dyżurowało dwóch ratowników:

Obaj ratownicy niewłaściwie wykonywali swoje obowiązki, niewłaściwie nadzorowali nieckę basenu. Jednego ratownika w ogóle nie było na basenie, natomiast drugi ratownik niewłaściwie obserwował nieckę basenu. Zajmował się po prostu innymi czynnościami, widać na nagraniu, że faktycznie coś tam ogląda na telefonie jeden z ratowników.  Gdyby ratownicy, choć jeden z nich, dokładnie patrzył co robi pływający w basenie Władek, byłby w stanie zauważyć, że po prostu nie wypływa z wody, bo w pewnym momencie Władek najprawdopodobniej zasnął pod wodą, to spowodowało jego utonięcie.

Oskarżeni ratownicy bardzo przeżywają to co się stało – podkreśla Malwina Pawela- Szendzielorz, zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku. Prawdopodobnie zgubiła ich rutyna, bo w wodzie był młodszy ratownik. Śledczy badali wątek czy Władek powinien zgłosić im, że będzie wykonywał podwodne ćwiczenia:

Taka kwestia pojawiła się sporna, którą podnosiła obrona; pytanie czy był obowiązek zgłoszenia tego. Biegły stwierdził, że nie ma takiego obowiązku, to właśnie do dobrych zasad pływających, właśnie wykonujących tak trudne ćwiczenia, należy ewentualne zgłoszenie. Aczkolwiek z drugiej strony ratownicy powinni cały czas obserwować to, co się dzieje na basenie, nawet jeśliby ten chłopak nie zgłosił tego, powinni to wiedzieć, że on robi takie ćwiczenia  i od razu zareagować kiedy nie wypływa na powierzchnię.

Prokuratura skierowała przeciwko dwóm ratownikom akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Rybniku. Oskarża ich o narażenie małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślne spowodowanie śmierci. Oskarżeni chcą dobrowolnie poddać się karze. W tej sytuacji grozi im wyrok w zawieszeniu, grzywna i zakaz wykonywania zawodu. Niewykluczone, że posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się jeszcze w grudniu.

Zostaw komentarz