Przedszkole numer 2 w Radlinie czeka przeprowadzka. Pytanie czy tymczasowa, czy już na stałe. Rodzice protestują
"Łapy precz od przedszkola", "Nie zabierajcie nam tego miejsca", "Dobro dzieci ponad wszystko, nie dla łączenia placówek" - to tylko niektóre hasła z transparentów, jakie zawisły na ogrodzeniu czy budynku przedszkola numer 2 w Radlinie, imienia Jasia i Małgosi. Od nowego roku szkolnego przedszkolaki czeka przeprowadzka.

Szacowany czas czytania: 03:18
Przedszkole numer 2 w Radlinie zmieni miejsce
Zabytkowy budynek przy ulicy Mielęckiego w którym znajduje się ich placówka będzie remontowany. Dlatego we wrześniu dzieci znajdą swoje miejsce w szkole podstawowej numer 4, której część ma zostać zaadoptowana na potrzeby przedszkolaków. Do rodziców dzieci otarła jednak informacja, że placówka nie wróci już do wyremontowanego obiektu. Czy to prawda? Mówi burmistrz Radlina, Zbigniew Podleśny:
Zbigniew Podleśny: Planując to przeniesienie, patrząc też na demografię, spadającą dramatycznie liczby urodzeń, jak wyglądają nabory w szkole, co nas czeka, ile oddziałów, ile klas w przyszłości będziemy mogli w szkole i przedszkolu zapewnić – doszliśmy do wniosku, że ten model tymczasowy może być takim modelem docelowym, czyli że połączenie w jednym budynku dwóch odrębnych placówek: szkoły podstawowej i przedszkola – będzie dobrym i ekonomicznym pomysłem. Czy przedszkole zostanie na Obszarach? Myślę, że będziemy rozmawiać o tym za rok. Do przeniesienia przedszkola w inną lokalizację musi być udział innych organów, a przede wszystkim Rady Miejskiej.

Przenosimy przedszkola budzą wśród rodziców dużo emocji. W miniony piątek w spotkali się z burmistrzem, w urzędzie miasta złożyli także petycję przeciwko przeniesieniu placówki, którą podpisało blisko tysiąc osób:
My jesteśmy przeciwni temu, żeby dzieci poszły do Szkoły Podstawowej, do lasu. Nie zgadzamy się z tą decyzją, tam nie ma nawet dojazdu do tej szkoły. Tutaj głównie dzieci odprowadzają dziadkowie, i to też jest problem, bo to jest spora odległość. Poza tym szkoła nie jest przystosowana dla dzieci przedszkolnych.
Złe warunki dostosowane do maluszków – daleko do łazienek i jadalni. (…)
Niech jest remont, niech się odbędzie, ale za rok, pierwszego września zawitamy tutaj z powrotem. (…) Boimy się po prostu, że tego przedszkola potem tu po prostu już nie będzie.

Rodzice mają więcej wątpliwości, budzi je na przykład także brak odpowiedniej liczby miejsc parkingowych przy szkole, trudne dojście do placówki czy brak placu zabaw odpowiedniego dla maluszków. Mamy świadomość, że trzeba zmian i szkołę będzie trzeba dostosować do potrzeb dzieci przedszkolnych – mówi burmistrz Podleśny:
Zbigniew Podleśny: Sama szkoła wymaga pewnych nakładów, niezależnie od tego, czy przedszkole tam trafi, czy to przedszkole tam nie trafi. I tu mówimy zarówno o łazienkach, które i tak są planowane do remontu, o placu zabaw, który – obojętnie czy przedszkole będzie czy nie – wymaga wybudowania praktycznie na nowo. Faktycznie musimy zwiększyć liczbę miejsc postojowych, już wiemy, jak to zrobić. Przedszkole miałoby wtedy osobne swoje wejście, prosto do wydzielonego z przestrzeni szkolnej korytarza, z którego będą wejścia do sal przedszkolnych.
Burmistrz Podleśny podkreśla, że nie mam mowy o likwidacji przedszkola, a o jego przeniesieniu. Nie ma też decyzji czy placówka pozostanie już w budynku szkoły na stałe czy też wróci do wyremontowanego budynku na Mielęckiego. Na pewno magistrat weźmie pod uwagę głosy mieszkańców – dowiedziało się Radio 90. Według zapewnień władz miasta, pracy nie straci także żaden z pracowników placówki, który ma etat. Podkreślmy na razie nie zapadły żadne wiążące decyzje. Dziś temat ma się pojawić podczas obrad Rady Miasta w Radlinie (pocz. 14.30).

Czytaj także:








