Przegrana piłkarek ręcznych MTS Żory w meczu na szczycie
Hala wypełniona po brzegi kibicami, wspaniała atmosfera i sportowe emocje. Zabrakło najważniejszego - zwycięstwa. Piłkarki ręczne MTS Żory uległy wczoraj (30.11) drużynie Elmas-KPS APR Radom 27:33. Był to mecz na szczycie Centralnej Ligi Kobiet, mierzył się lider z wiceliderem.

Szacowany czas czytania: 01:13
Piłkarki MTS Żory muszą przełknąć gorzką pigułkę
Walka była zacięta i wyrównana, po pierwszej połowie radomianki prowadziły jedną bramką (14:13). W drugiej wypracowały niewielką przewagę, której ostatecznie nie oddały do końca. Dałyśmy z siebie wszystko, niestety nie wystarczyło dzisiaj na rywalki – mówiła po meczu ukraińska skrzydłowa MTS-u, Olesia Donets:
Olesia Donets: Walczyłyśmy do samego końca, niestety trochę nam zabrakło decyzyjności i skuteczności w ataku. To zaważyło, bo grałyśmy wyrównany mecz, pierwsza połowa była na remisie, pod koniec grałyśmy już bramka za bramkę. Ale początek drugiej połowy był taki trochę nieschematyczny i to zaważyło.
Przyczyny porażki na gorąco po meczu analizowała trenerka MTS-u, Anna Niewiadomska:
Anna Niewiadomska: Źle wyszłyśmy w ten mecz, cały czas goniłyśmy ten wynik, kosztowało nas to naprawdę dużo siły i może z tego wynikały te błędy w końcówce. Za bardzo grałyśmy indywidualnie, za bardzo chciałyśmy wygrać i skończyć ten mecz i dlatego Radom nam uciekł.
Po wczorajszym meczu zespół z Radomia ma 24 punkty na koncie i lideruje w tabeli Ligi Centralnej Kobiet, MTS jest drugi, ma trzy „oczka” mniej.