Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Przez „granat” nie poleciał na wakacje

Służby przestrzegają: Nie żartuj z poważnych spraw, szczególnie jeśli może być zagrożone zdrowie bądź życie. Obywatel Niemiec za niemądre żarty zapłacił mandat i nie wyruszył na odpoczynek do Egiptu.

Lotnisko w Katowicach
fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 00:46

To nie było rozsądne zachowanie ze strony podróżnego. Na katowickim lotnisku, w trakcie odprawy biletowo – bagażowej, podróżujący do Egiptu obywatel Niemiec oznajmił, że w bagażu ma… granat. Takie zachowanie na terenie lotniska nie może nigdy zostać zbagatelizowane przez służby. Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych sprawdzili bagaż i obcokrajowca pod kątem przewozu materiałów niebezpiecznych.

Okazało się, że Niemiec był w tak dobrym nastroju, że zażartował sobie, mówiąc o granacie. 68-letni mężczyzna swoim zachowaniem popełnił wykroczenie Ustawy o Prawie Lotniczym, za co został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.

Jednak najbardziej dotkliwą karą byłą odmowa wstępu na pokład samolotu lecącego do Egiptu.

Czytaj także:

REKLAMA