Radio 90 logo

MUZYKA WYBRANA DLA CIEBIE • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Pszów: Styczniowy bieg z nowymi rekordami [FOTO]

Facebook Twitter

8 kilometrów z kijami i 12 kilometrów bez nich – to trasa tegorocznej, 14. edycji biegu o Puchar burmistrza Pszowa. Tradycyjnie rozgrywane w styczniu zawody biegowe, tym razem odbywały się bez śniegu, a to przyniosło dobre czasy zawodników.

Start i meta znajdowała się na stadionie w Krzyżkowicach, później trasa wiodła w stronę lasu na Pszowskich Dołach. Jak przyznaje Mateusz Mrówka, który na mecie zameldował się jako pierwszy, warunki pogodowe, a w szczególności brak śniegu w tym roku pozwoliły mu ustanowić rekord trasy.

A ona sama jest piękna

– dodaje pierwsza wśród kobiet Joanna Griman z klubu Mojżesz Team/Erigo. Griman również ustanowiła nowy czas na pszowskim biegu.

Mateusz Mrówka: Poprzednie edycje były w bardzo trudnych warunkach, jestem bardzo zadowolony. W przyszłym roku będę atakował po niżej 40 minut, myślę, że się uda i będą wszyscy zadowoleni. Trasa jest tutaj bardzo wymagająca, można powiedzieć, że nawet w niektórych miejscach można się poczuć jak w górach. Siły trzeba bardzo dobrze rozłożyć.

Mateusz Mrówka

Joanna Griman: W zasadzie jestem po „roztrenowaniu”, czyli takim odpoczynku i ten bieg był treningowy, jeszcze rekord trasy, to jest niesamowite zaskoczenie. Najgorszy był początek, bo wiatr mocno dał w kość, ale później, jak wbiegliśmy do lasu, to wiatr aż tak nie przeszkadzał, bardziej podbiegi. Trasa jest niesamowicie urokliwa, trzeba się nastawić na bieg à la górski, bo jest podbieg, zbieg, bardzo fajny. Trasa jest urocza.

Joanna Griman

Od kilku lat mamy komplet zawodników, limit to 200 osób i na długo przed biegiem lista jest zapełniona

– mówi Ireneusz Stachowski, prezes wodzisławskiego Klubu Sportowego „Forma”, który bieg zorganizował.

Ireneusz Stachowski: 12 kilometrów po Pszowskich Dołach, dużo jest podbiegów. To jest bieg ciężki. Dla kogoś, kto pierwszy raz startuje, wszyscy są zachwyceni terenami zielonymi wokół Pszowa. Jest tylko dobieg do lasu, około 1,5 kilometra a tam już są zmagania typowo crossowe.

Radio 90: Nie tylko mieszkańcy Pszowa, okolicznych miejscowości, ale Gliwice, Tychy, Cieszyn był.

Ireneusz Stachowski: Jest tu już pewna renoma tego biegu w Pszowie. Tym bardziej że w styczniu nie ma dużej ilości imprez sportowych w Polsce, więc to się kumuluje. Renoma, plus mała ilość imprez, to zawsze gwarantuje w Pszowie dużą frekwencję.

Mateusz Mrówka zameldował się na mecie z czasem 40 minut i 6 sekund. Joanna Griman pokonała trasę w 49 minut i 28 sekund. W kategorii Nordic Walking najszybciej wśród mężczyzn trasę pokonał Bogdan Cyrus, a w śród kobiet Joanna Kołodziej.

Wyniki biegu znajdziecie TUTAJ

Czytaj także

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj